Raz kozie śmierć!

Komitet inwestycyjny "Portfela PB"
opublikowano: 2009-04-16 17:22

Zlecenie złożono, ale kurs przedmiotu naszych zainteresowań oszalał.

Posłuchaliśmy internauty o pseudonimie "darpat", ktorego wcześniejsze propozycje okazały się prorocze. Zlożyliśmy zlecenie z limitem o 3 proc. wyższym od ceny z czwartkowego zamknięcia, ale akcje Asbisu - bo o nim mowa - dosłownie oszalały. Kwadrans po godz. 11 kurs rośnie o ponad 19 proc.

-----------

Ulegliśmy presji rynkowej. Wobec rosnących w tempie dwucyfrowym kursów spółek zdecydowaliśmy się dodać do naszego portfela kolejną firmę. Zlecenie kupna wystawimy na otwarcie piątkowej sesji. I tu ważne zastrzeżenie! Limit ceny w zleceniu kupna tej spółki ustawiliśmy na + 3 proc. od ceny z czwartkowego zamknięcia.

Tym razem chodzi o Asbis – firmę, która na własnej stronie internetowej chwali się, że jest „jednym z największych dystrybutorów komponentów komputerowych w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Afryce (tzw. EMEA)”. Na papiery tej spółki wydamy 1 tys. zł. Wydalibyśmy więcej, gdyby nie mocny wzrost kursu w ostatnich tygodniach. Przypomnijmy, że w „Portfelu PB” mamy już akcje ING BSK, Lotosu i Dom Development (więcej informacji o portfelu można znaleźć na stronie: notowania.pb.pl/portfelpb).
 
Co nas przekonało do papierów Asbis? Może to wydać się dziwne, ale autor propozycji - internauta o imieniu „darpat”. Jego wcześniejsza propozycja złożona na forum pb.pl okazała się hitem. Już trzy tygodnie temu (26 marca) "darpat" zasugerował nam zakup akcji spółki związanej blisko z branżą motoryzacyjną. Chodzi o ACE. Wtedy za akcje tej mocno przecenionej w bessie firmy płacono około 1,4 zł. Teraz kosztują 2,8 zł. Ach, gdybyśmy wtedy posłuchali „darpata” … Niestety, wśród niektórych członków Komitetu Inwestycyjnego przeważyła bojaźń o skutki kryzysu gospodarczego i nie kupiliśmy papierów tej firmy. Teraz zaryzykujemy i jeśli cena na początku piątkowej sesji nie wyskoczy w kosmos kupimy akcje innej spółki, która nam proponuje – właśnie Asbis.

Co prawda internauta "darpat" zaproponował też akcje innej spółki - Pronox - ale w tym przypadku uznaliśmy, że argumenty "za" typu: "cena docelowa 10 zł" czy "Pronox to będzie czarny koń" to za mało. Wystraszyła nas wysoka strata netto spółki za ubiegły rok.

Postanowiliśmy też wystawić na sprzedaż pakiet akcji Dom Development. Składamy tygodniowe zlecenie sprzedaży z limitem 35 zł za akcję developera. Ta cena w obecnych warunkach – wciąż czekamy na zdrową korektę ostatnich wzrostów – by nas usatysfakcjonowała.

Po dwóch tygodniach inwestowania zarobiliśmy na czysto 250 zł. Do wydania zostało nam jeszcze 4 tys. zł. Czekamy na Wasze propozycje na forum pb.pl.