Wydarzeniem poniedziałku jest publikacja marcowych raportów nt. cen producentów i dynamiki produkcji przemysłowej w Polsce. Główny Urząd Statystyczny opublikuje te dane o godzinie 14-tej. Oczekuje się, że ceny wzrosną o 5,8 proc., a produkcja spadnie o 5,9 proc. w skali roku, wobec odpowiednio wzrostu o 5,4 proc. i spadku o 14,3 proc. odnotowanego w lutym.
Jakkolwiek dane te są wydarzeniem dnia (głównie produkcja), to będą one mieć
wpływ na notowania złotego tylko wówczas, gdy będą wyraźnie różnić się od
prognoz, jednocześnie wpisując się w dominujące dziś nastroje. Raporty
makroekonomiczne mają bowiem drugorzędny wpływ na kursy, gdyż niezmiennie od
wielu tygodni, pierwszoplanową rolę grają nastoje na rynkach finansowych
(zmieniające się nastawienie do ryzyka). Dlatego też, dziś przede wszystkim będą
zauważone dane nt. silniejszego od oczekiwań spadku dynamiki produkcji. Inne
zostaną prawdopodobnie zignorowane.
Obecne osłabienie złotego nie wpływa w
istotny sposób na zmianę sytuacji na wykresach polskich par. W dalszym ciągu
wygenerowane w ostatnich tygodniach sygnały sprzedaży walut są aktualne. Dalej
bowiem aktualne pozostają, bazujące na wskazaniach analizy technicznej,
oczekiwania spadku euro do 4 zł, dolara do 3 zł, a szwajcarskiego franka w
okolice 2,57 zł.
Marcin Kiepas
Autor jest specjalistą X-Trade Brokers DM