Realizacja zysków przyniosła przecenę większości akcji

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 1999-08-30 00:00

Realizacja zysków przyniosła przecenę większości akcji

Niektóre zagraniczne biura maklerskie i fundusze inwestycyjne, mimo nie najlepszych obecnie wskaźników makroekonomicznych i wręcz złych wyników większości spółek, prognozują w długim terminie rynek byka dla warszawskiej giełdy. Swoje przewidywania opierają oni na przynajmniej „teoretycznie” wzrastającej atrakcyjności inwestowania na rynku papierów wartościowych. Wynika to z obniżania podstawowych stóp procentowych, co z jednej strony zmniejsza koszty kredytów, z drugiej zaś zyski płynące z lokat bankowych. Drugim przyczynkiem do optymizmu może być spodziewane zaangażowanie się funduszy emerytalnych na rynku akcji. Może to jednak nastąpić dopiero wtedy, gdy OFE otrzymają od ZUS-u należne im środki. Wątpić jednak można, czy ich giełdowe inwestycje dopomogą rynkowi akcji, gdyż z zapowiedzi zarządzających wynika, że w początkowym okresie środki lokowane będą w bezpieczne papiery, czyli obligacje.

W KRÓTSZEJ perspektywie sytuacja nie wygląda jednak tak różowo. Gorsze od spodziewanych wskaźniki makroekonomiczne, a szczególnie nie najlepsza kondycja budżetu i ogromny deficyt na rachunku obrotów bieżących nie zachęcają do kupowania akcji. Także ostatnie dane na temat wzrostu PKB w Stanach Zjednoczonych mogą być niepokojące. Wolniejszy od zakładanego rozwój amerykańskiej gospodarki może bowiem niekorzystnie wpłynąć na inwestorów i tym samym powstrzymać ich od silniejszego zaangażowania się na giełdzie. Te obawy dały o sobie znać już w trakcie czwartkowych notowań na Wall Street, skutkiem czego był spadek wartości indeksu Dow Jones.

WARSZAWSKI parkiet z dużą ostrożnością podchodzi do sygnałów ze świata, a parkiet żyje przede wszystkim plotkami z własnego podwórka. Przykładem tego mogą być ostatnie wzrosty kursów spółek budowlanych, podkręcane doniesieniami o kolejnych fuzjach i przejęciach. Zamknięcie tygodnia nie było już tak udane i zgodnie z przewidywaniami ekspertów przyniosło falę realizacji zysków z poprzednich wzrostów. W pewnym stopniu do takiego zachowania rynku mogły się przyczynić informacje Rządowego Centrum Studiów Strategicznych o możliwym osiągnięciu przez deficyt na rachunku obrotów bieżących 7 proc PKB. Jest to o1 proc. więcej niż dotychczas zakładano. Wiadomość ta jest o tyle niepokojąca, że dodatkowo może odstręczyć od warszawskiego rynku zagranicznych inwestorów, sugerując im problemy z utrzymaniem dyscypliny budżetowej.

PRZEBIEG piątkowej dogrywki, w trakcie której ujawnił się popyt sugeruje, że dzisiejsze notowania mogą przynieść ponowne wzrosty. Jednak, czy tak się stanie, zależeć też będzie od nastrojów na innych światowych parkietach. A te mogą nie być aż tak dobre, jeśli wziąć pod uwagę słabsze wyniki amerykańskiej gospodarki.