Redan otrzymał od graczy ogromny kredyt zaufania

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2003-12-10 00:00

Ogromny kredyt zaufania, jakim inwestorzy obdarzyli Redan, to coś, na co nie może obecnie liczyć wiele firm notowanych na GPW. Wiara inwestorów jest jednak w pełni uzasadniona. Redan chce powtórzyć sukces LPP, giełdowego konkurenta. I to zarówno w przypadku wyceny akcji, jak i wyników finansowych.

Wczorajszy debiut praw do akcji potwierdził oczekiwania rynku względem łódzkiego dystrybutora odzieży. Chociaż w ostatnich dniach pojawiły się opinie, że Redan sprzedał akcje w ofercie publicznej dość drogo (cena na poziomie 12 zł była tylko około 10 proc. niższa od średniej wyceny analityków), to stopa redukcji zleceń kupna była ogromna. Popyt ponad pięć razy przewyższył oferowaną liczbę akcji — zarówno w transzy kwalifikowanej, jak i indywidualnej. Już tylko to było wielkim sukcesem łódzkiej firmy. Notowana w naszym rankingu Gazele Biznesu spółka do niedawna nie należała do najbardziej znanych na rynku, chociaż poziom obrotów i zysków stawia ją w czołówce przedstawicieli branży.

Giełdowy start wypadł bardzo dobrze, ale spółce będzie bardzo trudno powtórzyć sukces LPP. By przebić giełdowego konkurenta, Redan będzie musiał nie tylko wyrównać osiągnięcia pioniera, ale i dodać coś od siebie. Coś, co będzie w stanie na dłużej związać ze spółką inwestorów. Tylko bowiem długoterminowy charakter inwestycji w Redan daje nadzieję na modelowy rozwój spółki na GPW.

Pokładane w spółce nadzieje zostały jeszcze przed debiutem wystawione na próbę. Wprowadzenie do notowań PDA wskazuje, że firma sprostała wyzwaniu, jakim była przeprowadzona w ekspresowym tempie zmiana uchwał WZA, dotycząca rejestracji poszczególnych emisji akcji. Dzięki temu inwestorzy uzyskali szybką możliwość obrotu papierami spółki. Szkoda, że w wolnym obrocie znajdzie się tylko 750 tysięcy akcji Redanu. To za mało, by mówić o satysfakcjonującym poziomie płynności. Z drugiej jednak strony, to i tak więcej, niż otrzymają przyszli drobni akcjonariusze Fabryki Farb i Lakierów Śnieżka, którym zaoferowano 100 tys. akcji.

Cena PDA w pierwszym dniu notowań była wyższa od ceny emisyjnej o prawie 16-proc. To sygnalizuje spory potencjał tkwiący w akcjach Redanu. Poziom obrotów, które policzono na 14,8 mln zł, nie jest jednak miarodajnym wskaźnikiem. Przez kilka pierwszych sesji powinien być on znaczący i silnie się wahać, aż do zaspokojenia popytu. A to, biorąc pod uwagę skalę redukcji zleceń, może trochę potrwać. Chyba że nastąpi szybki wzrost wyceny i część graczy uzna, że akcje są już przewartościowane. O przyszłości notowań w okresie najbliższych 2- -3 miesięcy oprócz koniunktury giełdowej decydować będą wyniki finansowe IV kwartału. Spółka zakłada osiągnięcie w tym roku 14-15 mln zł zysku netto, dwukrotnie wyższego niż w 2002 r. Zysk po III kwartałach stanowi 70 proc. rocznej prognozy. W tym czasie przychody ze sprzedaży wyniosły 94,2 mln zł, a zysk operacyjny 14,4 mln zł.

Wycena akcji stymulowana będzie także stopniem realizacji celów emisyjnych. Pozyskując z rynku około 45 mln zł, znaczną część środków Redan zamierza przeznaczyć na rozbudowę sieci salonów sprzedaży odzieży Top Secret i dyskontów pod marką Textil Market. Do 2005 r. liczba salonów Top Secret ma wzrosnąć z 20 do 90-120, zaś TM z 30 do 125. Firma eksportuje swoją odzież głównie do krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Zamierza otworzyć salony TP w Czechach, na Ukrainie i na Litwie.

Inwestycja w akcje Redanu wydaje się atrakcyjna. Branża jest ciekawa i perspektywiczna, a firma ma dobre wyniki i ambitne plany inwestycyjne. Zarząd musi jednak pamiętać, że to dopiero początek. Teraz będzie trudniej. Spółka musi prowadzić otwartą politykę informacyjną, a każdy jej sukces lub porażka natychmiast przełożą się na rynkową wycenę. Redan na każdym kroku będzie porównywany z konkurentami z branży, a jego udziałowcy będą naciskać na wypłatę dywidendy. Witamy na giełdzie!