Odzieżowa firma liczy na 14 mln zł ze sprzedaży bazy logistycznej. Ale cała kasa trafi do banków, które kredytują Redan.
Redan, projektant i sprzedawca odzieży, rozpoczął proces sprzedaży bazy logistycznej w Łodzi. W prasie pojawiły się ogłoszenia dotyczące sprzedaży 2,4 ha gruntów z budynkami 3,5 km od centrum. Jednocześnie Redan chce wynająć nieruchomość co najmniej na 5 lat. Taka transakcja pozwoli firmie zdobyć gotówkę i pozostać na dotychczasowym miejscu.
— To element naszego porozumienia z bankami. Liczymy, że ze sprzedaży bazy uzyskamy 14 mln zł i cała kwota trafi do nich. My chcemy inwestować, banki chcą spłaty zadłużenia. Porozumienie jest rodzajem kompromisu — mówi Bogusz Kruszyński, wiceprezes Redanu do spraw finansowych.
Spółka jest winna bankom blisko 50 mln zł. Od lat przynosi straty. Po trzech kwartałach ma 6,3 mln zł na minusie, przed rokiem było to minus 8,76 mln zł. W trakcie ostatnich miesięcy roku Redan na pewno zarobi, bo to okres żniw dla branży odzieżowej.
— Ale chodzi o to, aby zarabiać w skali całego roku. Postaramy się, żeby to nastąpiło jak najszybciej — zapowiada Bogusz Kruszyński.
Na wiosnę spółka szykuje emisję w ramach kapitału docelowego. Chce zdobyć pieniądze na inwestycje, które w 2008 r. wyniosą 40 mln zł.