Redan wprowadzi na rynek markę sportową Drywash

KSA
opublikowano: 2010-08-11 00:00

Spółka liczy, że nowy brand przyniesie nawet 100-150 mln zł przychodów rocznie.

Spółka liczy, że nowy brand przyniesie nawet 100-150 mln zł przychodów rocznie.

Drywash, czyli nowa, sportowa marka Redanu, to ta sama półka co Troll i Top Secret (w odróżnieniu od dyskontowego Textilmarketu). Będzie również kierowana do tej samej grupy odbiorców, czyli osób w wieku 23-35 o średnich i wyższych dochodach, mieszkających w dużych i średnich miastach.

Na początku około 40 proc. sprzedaży ubrań Drywash mają zapewnić sklepy Top Secret Friends, a resztę — multibrandowe sklepy sportowe. Uzupełnieniem będzie sprzedaż przez internet.

— Odzież nowej marki będziemy sprzedawać głównie poprzez sieci zewnętrzne. Sądzę, że w ten sposób jesteśmy w stanie dojść do 100-150 mln zł sprzedaży rocznie w ciągu 4-5 lat — mówi Piotr Kulawiński, prezes Redanu.

Szacuje, że w przyszłym roku marka Drywash będzie obecna w blisko 100 sklepach.

— Mamy już kilkadziesiąt podmiotów zainteresowanych współpracą. W ciągu miesiąca, dwóch zaczniemy podpisywać z nimi umowy — wyjaśnia Piotr Kulawiński.

Spodziewa się, że w przyszłym roku Drywash osiągnie około 10 mln zł przychodów i wyjdzie na zero lub lekki plus. Wyniki te nie są uwzględnione w przyszłorocznych prognozach dla grupy, które zakładają wypracowanie 469,4 mln zł przychodów i 19,6 mln zł zysku netto. Na ten rok Redan prognozuje 5,8 mln zł czystego zysku przy przychodach na poziomie 333,7 mln zł.

— Koszty, jakie ponieśliśmy w związku z przygotowaniem nowej marki i kolekcji, zostały uwzględnione w prognozach tegorocznych wyników — mówi Piotr Kulawiński.

Redan był wczoraj jedną z najsilniej drożejących spółek na GPW. Być może to reakcja inwestorów na nowy projekt. Na zamknięciu za jedną akcję płacono 4,47 zł po wzroście o 12,3 proc.

Rynek wart 950 mln zł

Patrycja Nalepa,

PMR Publications

Rynek odzieży sportowej jest z pewnością perspektywiczny, o czym świadczy różnica w wydatkach na ten cel Polaków i mieszkańców Europy Zachodniej. Polacy coraz chętniej dbają o siebie i aktywnie wypoczywają. To wszystko przekłada się na rosnący popyt na artykuły sportowe. Dotyczy to zarówno odzieży technicznej, stricte sportowej, jak i sportowo-lifestyle’owej. Intersport oszacował wartość polskiego rynku odzieży sportowej na około 950 mln zł, więc jest o co walczyć.

Dobrze, że Redan nie spoczywa na laurach

Sobiesław Kozłowski,

Dom Maklerski BPS

Odzież sportowa to dla Redanu nowy segment i z taką decyzją biznesową zawsze wiążą się koszty oraz ryzyko. Niemniej pozytywne jest to, że spółka myśli długoterminowo i nie spoczywa na laurach, tylko szuka nowych projektów. Redan wychodzi na prostą, stąd zainteresowanie inwestorów spółką. Na razie najważniejsze będą rezultaty marki dyskontowej, czyli Textilmarketu, bo ona radzi sobie lepiej niż Top Secret i Troll.