Półtorej dekady zajął mu powrót na tamtejsze poziomy, a co ważne obecny rekord ustanowiony został w spokojniejszej atmosferze, co może sugerować zdecydowanie solidniejsze podstawy.
Na finiszu sesji wskaźnik blue chipów Dow Jones notował wzrost o 0,11 proc. Indeks szerokiego rynku S&P500 zwyżkował o 0,24 proc. ustanawiając intraday rekord, zaś Nasdaq Composite o 0,42 proc. zamykając się na rekordowym poziomie.
Spośród 10 głównych branż wchodzących w skład indeksu S&P500 wszystkie notowały dodatnie zmiany z czego najlepiej prezentował się sektor usług telekomunikacyjnych oraz energetyczny. Ten drugi wspierała drożejąca ropa, której kwotowania znalazły się na najwyższym poziomie w tym roku. Aprecjację wywołały obawy o bezpieczeństwo dostaw surowca na Bliskim Wschodzie oraz eskalacja wojny domowej w Jemenie.
W czwartek poznaliśmy kolejne dane makro. Wszystkie trzy najważniejsze odczyty miały negatywny charakter. Liczba osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych wzrosła mocniej niż oczekiwano. Z kolei w marcu odnotowano mocny spadek sprzedaży nowych domów, zaś wskaźnik PMI dla przemysły spadł w kwietniu do 54,2 pkt odbiegając in minus od oczekiwań specjalistów.
Paradoksalnie te słabe odczyty mają pozytywny wpływ na rynek akcji, gdyż mogą wpłynąć na odroczenie wyroku jakim jest zapowiedziane zakończenie cyklu ultraliberalnej polityki pieniężnej przez Fed.