Resort edukacji zamówi komputery za 21 mln zł

Mariusz Zielke
opublikowano: 2002-12-23 00:00

Resort edukacji rozpisał trzy przetargi na dostawę 360 pracowni internetowych dla szkół w 2003 r. Dostawcy około 7 tys. komputerów zostaną wybrani na początku roku.

W drugiej połowie stycznia Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu (MENiS) rozstrzygnie trzy przetargi na dostawę pracowni komputerowych.

— W każdym z trzech regionów zostanie uruchomionych średnio 120 pracowni. W jednej znajdzie się 19 komputerów i serwer — poinformowano nas w dziale informatyki MENiS.

Na instalację ponad 7 tys. komputerów w szkołach resort wyda około 21 mln zł.

Zdecydowanymi faworytami w konkursie są komputery polskiej produkcji: JTT, NTT oraz Optimusa. Ten ostatni w 2002 r. zrezygnował co prawda z rywalizacji o kontrakty w MENiS i w efekcie dostawami podzielili się dwaj konkurenci, jednak w 2003 r. nowosądecka firma ukończy już główny etap restrukturyzacji i może nie oddać pola tak łatwo.

W nadchodzącym roku na cenową rywalizację z polskimi producentami może zdecydować się HP. Dotąd żaden zagraniczny producent nie miał na to szans.

— Będziemy w stanie rywalizować cenowo z polskimi producentami i w 2003 r. zamierzamy startować w przetargach, które obecnie oni wygrywają — zapowiadał w końcu listopada na łamach „PB” Andrzej Dopierała, szef polskiego oddziału HP.

Producenci komputerów dostarczają sprzęt do MENiS za pośrednictwem integratorów, którzy go instalują w pracowniach. W 2002 r. były to Ogólnopolska Fundacja Edukacji Komputerowej, Ster-Projekt oraz Comarch. Kontrakty na tego typu instalacje nie są jednak dla tych firm specjalnie intratne.

— Tak naprawdę powiększają obroty przy minimalnej marży. Rentowność kontraktów w MENiS jest żadna albo znikoma — mówi przedstawiciel jednego z integratorów, który startuje w przetargach publicznych.

Firmy informatyczne podkreślają jednak, że nawet przy znikomej rentowności, przy tak trudnej sytuacji na rynku, walczą o każdy, nawet najmniejszy, kontrakt. Dlatego w wyścigu o zamówienia MENiS czy innych resortów należy spodziewać się ostrej walki. W 2002 r. dużych przetargów było jak na lekarstwo, a te w resorcie edukacji należały do największych.

— Można się spodziewać, że przed wejściem do UE sytuacja się poprawi i ruszą w końcu duże projekty publiczne. Tak jednak mówi się co roku, a ożywienia nie widać — komentuje przedstawiciel jednej ze spółek informatycznych.