Resort gospodarki da pracę górnikom

Maria Trepińska
05-12-2002, 00:00

Jacek Piechota, minister gospodarki, przywiózł wczoraj do Katowic wiele obietnic dla górników. Każdy odchodzący z kopalni ma otrzymać trzymiesięczną odprawę oraz ofertę zatrudnienia. Przedsiębiorców natomiast zachęcał do tworzenia miejsc w tzw. podstrefach ekonomicznych.

Wczorajsze obchody barbórkowe zdominowała dyskusja o przyszłości branży, zwłaszcza w kontekście przyjętego 20 listopada przez rząd programu restrukturyzacji branży. Zakłada on m.in. likwidację 7 kopalni i zwolnienie 17-35 tys. osób w ciągu trzech lat. Obecnie w branży pracuje 145 tys. górników.

— W imię solidaryzmu pracą w kopalniach można się podzielić. To nie jest tak, że 17 tys. ludzi ma odejść 1 stycznia czy 30 czerwca 2003 r. na bruk. W imieniu rządu zaciągnąłem zobowiązanie, że każdy odchodzący górnik otrzyma propozycję pracy oraz trzymiesięczną odprawę. Ale to nie jest tak, że muszą odejść poza sektor górnictwa. Znaczna część mogłaby znaleźć pracę w dobrych kopalniach, ale pod warunkiem, że będzie wola do dyskusji ze strony związków zawodowych — mówi Jacek Piechota, minister gospodarki.

— Zobowiązanie ministra jest nie do zrealizowania — kwituje Jan Macieja z Polskiej Akademii Nauk.

Również związkowcy są sceptyczni i nie zgadzają się na realizację rządowego programu. Dziś będą kontynuowane rozmowy, jutro związkowcy mają zdecydować o strajku generalnym.

— Presja strajku niczego nie zmieni. Działania rządu nie wynikają z chęci reformowania górnictwa, ani tworzenia radosnych programów, ale finansowej zapaści. Życie pokazało, że przy tym poziomie kosztów, przy zmieniającym się rynku spółki węglowe nie są w stanie w tej strukturze i przy tym poziomie zadłużenia dalej funkcjonować. Sytuacja będzie się pogarszać. Biorąc pod uwagę strukturę zadłużenia, jego znaczna część jest nieumarzalna. W takiej sytuacji przychodzi nam realizować działania naprawcze — podkreśla Jacek Piechota.

Premier Leszek Miller powołał międzyresortowy zespół (którego pracami od 3 grudnia kieruje Irena Herbst, wiceminister gospodarki) do opracowania programu dla Śląska. Pomysł resortu gospodarki jest taki, aby w gminach, w których zostaną zlikwidowane kopalnie, utworzyć podstrefy ekonomiczne, które mogłyby funkcjonować w ramach Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (KSSE). Szef rządu zapowiedział, że w przyszłym roku w ramach kontraktu dla województwa śląskiego na tworzenie alternatywnych miejsc pracy z budżetu trafi 100 mln zł. Piotr Wojaczek, prezes KSSE, stawia sprawę jasno.

— Inwestorzy niechętnie zatrudniają górników zwłaszcza z dużym stażem — mówi prezes KSSE.

Resort gospodarki zabiega też o kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację zatrudnienia, na ten cel zamierza przeznaczyć około 100 mln USD (400 mln zł).

Według ministra Piechoty, nie ma jeszcze ostatecznej listy kopalni przeznaczonych do likwidacji.

— Eksperci zakończyli analizy zasobów oraz efektywności ekonomicznej kopalń. Mamy już wytypowane zakłady, ale gdy osiągniemy porozumienie ze związkami zawodowymi, być może nie trzeba będzie 1 stycznia rozpoczynać procesu likwidacji. Są KWK, które potrafią walczyć o rynek i powinny kontynuować działalność — uważa Jacek Piechota.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Resort gospodarki da pracę górnikom