Resort transportu ma dla Warszawy 100 mln zł
W stolicy doszło do kuriozalnej sytuacji: MTiGM twierdzi, że mogłoby przekazać Warszawie na remonty dróg 100 mln zł, ale władze miasta nie przygotowały planu ich zagospodarowania. Samorządowcy twierdzą, że to resort blokuje inwestycje nie akceptując planów władz miejskich.
Resort transportu utrzymuje, że Warszawa ma szansę dostać 100 mln zł na inwestycje drogowe. Przekazanie tych funduszy zarządowi stolicy ma jednak uniemożliwiać brak koncepcji ich wydania. Według Jerzego Widzyka, ministra transportu, władze stolicy nie przedstawiły planów dotyczących inwestycji związanych z budową dróg tranzytowych w mieście. Chodzi tu głównie o porozumienia z gminami co do przebiegu nowych tras.
Miasto: to nie my, to resort
Wojciech Kozak, wiceprezydent Warszawy twierdzi, że Biuro Zarządu Miasta kilkakrotnie zwracało się do ministerstwa z pytaniami o wytyczenie przebiegów dróg oraz o wsparcie już zaplanowanych inwestycji.
— To w gestii ministerstwa transportu leży określenie tras przebiegu dróg krajowych i wojewódzkich. Niestety, żadne rozporządzenia dotyczące Warszawy do nas nie trafiły — informuje Wojciech Kozak.
Minister transportu nie sprecyzował, jakie plany inwestycyjne związane z rozwojem dróg w stolicy zarząd miasta musi przedstawić, aby otrzymać finansowe wsparcie.
— Każdy większy projekt dotyczący tras tranzytowych, trafia do ministerstwa. Aby mieć dobrą sieć dróg, która rozładuje miasto, potrzeba około 9 mld zł — dodaje Wojciech Kozak.
100 mln zł to zatem kropla w morzu potrzeb.
— Stołeczny budżet inwestycji drogowych powinien co roku dostawać dodatkowo taką kwotę, co pozwoli na realizację naprawdę dużych projektów, takich jak na przykład poszerzanie Alej Jerozolimskich — mówi Wojciech Kozak.
W tym roku lokalny budżet otrzymał na inwestycje drogowe z państwowej kasy 158 mln zł.
— Generalna Dyrekcja Dróg Publicznych przekazała na inwestycje 72 mln zł, a budżet centralny dał na bieżące utrzymanie dróg ponad 86 mln zł — podsumowuje Wojciech Kozak.
Ministerstwo transportu twierdzi, że całą sprawę przekazania miastu dodatkowych funduszy powinna przejąć na siebie Generalna Dyrekcja Dróg Publicznych. Przedstawiciele GDDP podzielają stanowisko resortu transportu. Warszawa może otrzymać finansowe wsparcie inwestycji związanych z budową dróg ekspresowych i krajowych właśnie w kwocie 100 mln zł rocznie.
Resort odsyła do GDDP
— GDDP zaakceptowała projekt przedłużenia trasy Armii Krajowej (przebieg przez Bemowo) i jesteśmy gotowi wspomóc miasto w finansowaniu tej budowy, która będzie kosztowała ponad 350 mln zł, kwotą około 100 mln zł rocznie. Największym problemem jest jednak to, że władze Warszawy nie są w stanie porozumieć się z gminami przez których tereny mają przebiegać te drogi i przeforsować swoich projektów tak, aby protesty mieszkańców nie wstrzymały prac — informuje Aleksander Bacciarelli, zastępca dyrektora GDDP.
Ponadto przedstawiciel GDDP jest zdania, że zanim zacznie się finansowanie nowych inwestycji należy zakończyć te, które prowadzone są od kilku lat.
— Zamiast finansować na przykład trasę N-S wolelibyśmy zmodernizować wiadukty na Trasie Toruńskiej. Przemawia za tym to, że nie wiemy, czy inwestycje przy budowie trasy N-S nie zostaną wstrzymane przez protesty mieszkańców — dodaje dyrektor Bacciarelli.
Wszystko wskazuje na to, że ewentualnymi dotacjami miejskich inwestycji drogowych zajmie się następny rząd, a stolica dofinansowanie może otrzymać za rok.