Firma Rettig Heating, która kontroluje 50 proc. krajowego rynku produkcji urządzeń chłodniczych i grzewczych, w pierwszej edycji rankingu „Gazele Biznesu” znalazła się na czwartej pozycji. Jak zapewnia prezes firmy, w 2001 r. utrzymała ona pozycję lidera. Załamanie rynku budowlanego w Polsce było dla Rettig Heating impulsem do podjęcia bardziej dynamicznej działalności eksportowej.
Zdaniem Franciszka Plaskury, prezesa Rettig Heating, mijający rok upływa pod znakiem recesji w polskiej gospodarce oraz związanych z nią kłopotów finansowych firm. Problemy nie ominęły także rynku budowlanego, a zwłaszcza instalacyjnego. Jego załamanie nastąpiło już w czwartym kwartale 2000 r. i wciąż się pogłębia.
Recesja w naszym kraju powoduje m.in. zatory płatnicze oraz bankructwa przedsiębiorstw handlowych i budowlanych. Franciszek Plaskura ocenia, że sytuacja będzie podobna również w roku 2002.
— Gorsza kondycja finansowa firm spowodowała naciski na terminowe płatności, co również wpłynęło na zmniejszenie sprzedaży. Prawo sprzyja nieuczciwym — obserwujemy bezsilność przedsiebiorców wobec firm oszustów, które biorą towar, a następnie ogłaszają postępowanie układowe lub upadłość — twierdzi Franciszek Plaskura.
Dodaje, że wymianę informacji o nieuczciwych firmach utrudnia prawo o ochronie danych osobowych.
Franciszek Plaskura zapewnia, że firma Rettig Heating odczuła te problemy w najmniejszym stopniu. Przedsiębiorstwo ma bowiem silną pozycję na rynku europejskim, którą umacnia zwiększając eksport.
— Skupiamy wokół siebie najlepsze firmy handlowe i instalacyjne. Zmniejszenie sprzedaży w Polsce odrobiliśmy zwiększając eksport — przekonuje Franciszek Plaskura.
W 2001 roku Rettig Heating zwiększyła eksport o 10 proc. Firma utrzymała ubiegłoroczny poziom zatrudnienia, natomiast jej obroty spadły o 6,5 proc.