WARSZAWA (Reuters) - Decyzja TPSA o utworzeniu dodatkowych rezerw na pokrycie kosztów zwolnień spowodowała w poniedziałek spadek kursu spółki, ponieważ gracze obawiają się, że z powodu dodatkowych kosztów spółka zacznie przynosić straty. Jedna w dłuższej perspektywie decyzja ta może okazać się korzystna dla byłego monopolisty.
Według analityków TPSA musiała utworzyć nowe rezerwy, ponieważ więcej pracowników niż zakładano zdecydowało się dobrowolnie odejść z firmy. Informacja ta może jednak zarazem oznaczać, że oszczędności z tytułu redukcji zatrudnienia pojawią się wcześniej niż oczekiwano.
Kalkulacje takie nie powstrzymały jednak graczy od przeceniania akcji TPSA o 2,2 procent. Na zamknięciu papiery TPSA kosztowały 11,2 złotych, po raz kolejny osiągając historyczne minimum. Indeks WIG 20 spadł w poniedziałek o 1,3 procent.
Od stycznia akcje TPSA straciły na wartości 37 procent.
W ubiegłym roku TPSA utworzyła rezerwę w wysokości 757 milionów złotych na pokrycie swojego ambitnego programu restrukturyzacyjnego. Jednak w piątek nieoczekiwanie podniosła poziom rezerw o dodatkowe 238 milionów, które zostaną zaksięgowane w drugim kwartale.
"W krótkiej perspektywie to niemiła niespodzianka dla inwestorów" - powiedział jeden z maklerów.
Spółka odmówiła komentarza, pytana o szacunkowe oszczędności z tytułu szybszych zwolnień. Nie chciała też podać, czy w związku z tym będzie chciała szybciej zakończyć program redukcji zatrudnienia.
"Jeżeli TPSA utrzyma to tempo zwolnień, to może zakończyć program redukcji pod koniec 2003 roku, a nie w 2004, co pozwoliłoby jej zaoszczędzić 480 milionów złotych" - powiedziała Magda Łapsa, analityk z SG Securities.
TPSA ma najniższy wskaźnik linii przypadających na jednego pracownika spośród wszystkich telekomów w Europie Środkowej. Spółka chce zredukować swoje zatrudnienie, które na koniec ubiegłego roku wynosiło 60.120 osób, o 20 procent.
W 2001 roku na jednego pracownika TPSA przypadało 217 klientów, podczas gdy w węgierskim Matavie było to 340 klientów.
Analitycy mówią, że nie spodziewają się tworzenia przez TPSA dalszych rezerw. Ich zdaniem przyspieszone odejścia w drugim kwartale były wydarzeniem jednorazowym.
"W pierwszym i drugim kwartale TPSA zachęcała pracowników do odchodzenia poprzez dodatkowe benefity, ale w drugim półroczu ta sytuacja już się nie powtórzy" - powiedziała Benita Mikołajewicz, analityk ING Bank w Londynie.
W ubiegłym tygodniu kurs TPSA wzrósł o 6,5 procent, co maklerzy przypisywali nadziejom rynku, że wyniki telekomu będą się korzystnie wyróżniać na tle ogólnie słabego rynku. Grupa poda wyniki za drugi kwartał 14 sierpnia.
Zdaniem analityków TPSA, której zysk netto w pierwszym kwartale spadł o 84 procent i wyniósł 121 milionów złotych, może w okresie kwiecień - czerwiec ponieść stratę z powodu nowych rezerw.
"Tak duże rezerwy mogą mieć negatywny wpływ na wynik skonsolidowany TPSA, który może być ujemny" - powiedział Andrzej Kasperek, analityk domu maklerskiego Banku Handlowego.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))