Technologia wirtualnej rzeczywistości, przenosząca do niemal realistycznego, ale komputerowo stworzonego świata, zyskuje na popularności wśród użytkowników. Tworzy przy okazji interesującą przestrzeń dla biznesu.

Miejsce w niej znaleźli dla siebie m.in. założyciele polskiej spółki RiftCat. Stworzyli platformę internetową stanowiącą rodzaj sklepu z grami, aplikacjami i programami działającymi w technologii VR (ang. Virtual Reality — wirtualna rzeczywistość). Użytkownikom chcą zaproponować prosty sposób pobieraniaich z platformy. Dodatkowo z ich rozwiązania można korzystać, używając wyłącznie „gogli do wirtualnej rzeczywistości”.
— Pracowaliśmy nad platformą przez dwa lata i cały czas ją udoskonalamy. Liczba zarejestrowanych graczy rośnie z dnia na dzień i znacznie przekracza nasze wcześniejsze oczekiwania — mówi Marek Antoniuk, prezes RiftCat.
Koncept jest obecnie w fazie testów beta, ale w bazie jest już zebranych ok. 80 produkcji. Niemniej jednak biznes pełną parą ma wystartować w pierwszym kwartale 2016 r., wraz z premierą gogli Oculus Rift (platforma ma być użyteczna dla posiadaczy również innych gogli). A do tego czasu firma skoncentruje się głównie na działalności marketingowej i promocyjnej.
Pomoże jej w tym inwestor. W projekt, opracowany przez Marka Antoniuka, Katarzynę Wawrzeniuk, Łukasza Balukina oraz Wojciecha Bancarzewskiego, zainwestował fundusz IdeaLab Venture Capital, realizujący unijny program wsparcia dla rozwoju nowych biznesów (Działanie 3.1 „Inicjowanie działalności innowacyjnej”, Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka). Zadeklarowana kwota inwestycji wynosi 650 tys. zł.
— Chcemy działać w skali międzynarodowej, a najbardziej atrakcyjnym dla nas rynkiem są Stany Zjednoczone — zaznacza Marek Antoniuk. Niebawem przedstawiciele spółki wyjadą więc do USA, gdzie w ramach tzw. roadshow zaprezentują swój koncept firmom i inwestorom w Dolinie Krzemowej.