RN Elektrimu dyskutuje o emisji papierów dłużnych

Tomasz Siemieniec
opublikowano: 2001-03-20 07:10

Nawet 300 mln zł może sięgnąć wartość planowanej emisji papierów dłużnych, którą zorganizuje dla Elektrimu Raiffeisen. Dziś nad tym projetem dyskutuje rada nadzorcza spółki. Według naszych informacji, kwestia ewentualnych zmian w zarządzie spółki została przełożona na następne posiedzenie rady w przyszłym tygodniu.

Przed dzisiejszym posiedzniem RN oczekiwano, że może ono mieć burzliwy przebieg. Według nieoficjalnych informacji, Vivendi konsekwentnie dąży do odwołania zarządu polskiej spółki: Barbary Lundberg i Jacka Walczykowskiego. Jeszcze do wczoraj szefowie francuskiego koncernu zabiegali o poparcie w tej sprawie. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że ta sprawa ostatecznie nie stała się tematem dyskusji członków Rady Nadzorczej. Temat powróci prawdopodobnie na następnym posiedzeniu RN, planowanym na przyszły tydzień.

Dziś natomiast ważą się losy emisji papierów dłużnych Elektrimu. Organizatorem tego przedsięwzięcia ma być Raiffeisen Investment, a wartość emisji wyniesie natomiast od 200 mln zł do 300 mln zł.

Skąd ta nagła emisja? Potrzeby kapitałowe Elektrimu na 2001 rok miały być w dużej mierze zaspokojone kontrybucją — około 750 mln zł — uzyskaną od Deutsche Telekom. Transakcja ta — za sprawą Vivendi — została jednak zamrożona i nie wiadomo, czy dojdzie do skutku, bo Francuzi robią wszystko, aby ją zablokować.

Tymczasem Elektrim jest już mocno zadłużony, zaś w połowie grudnia 2001 r. właściciele wyemitowanych przez spółkę w połowie 1999 roku obligacji zamiennych mogą zażądać wykupienia tych papierów. Elektrim musi być przygotowany na taką ewentualność i dysponować ponad 1,6 mld zł. Precyzyjne określenie łącznych potrzeb kapitałowych spółki na najbliższe miesiące nie jest jednak możliwe.

— O wszystkim zdecyduje odłożona transakcja z Deutsche Telekom — uważa Michał Marczak, analityk DI BRE Banku.

Nie ma natomiast wątpliwości, że nawet w przypadku fiaska tego projektu Elektrim ma zdolności kredytowe. Nie obciążone są chociażby aktywa spółki w ET, a sama tylko wartość 26 proc. Polskiej Telefonii Cyfrowej — według ostrożnych szacunków — przekracza 1,2 mld USD (ponad 5 mld zł).

Tomasz Siemieniec

[email protected]