Róbmy swoje, a będzie dobrze

  • Jacek Kowalczyk
opublikowano: 07-02-2012, 00:00

SONDA

Większość Gazel kryzys dostrzega głównie w mediach, a nie we własnych finansach.

Jacek Tomaszewski

prezes firmy Semicon

Nie widzimy żadnych objawów kryzysu. Nasi klienci, czyli firmy z branży elektronicznej, rozpoczynają realizację wielu nowych inwestycji.

Janusz Wróbel

współwłaściciel firm Bart-dom

Skutków kryzysu nie odczuwam, ale popyt może spadać. Psychoza związana z kryzysem w strefie euro i podtrzymywana w mediach psuje koniunkturę, przez co klienci przestają terminowo płacić za zakupiony towar. Cóż, przykład idzie z góry. Trudno oczekiwać innych zachowań, skoro nawet instytucje państwowe opóźniają płatności. A wystarczyłoby zmienić przepisy dotyczące VAT, by podatek mógłby być odliczany dopiero po zapłaceniu za wystawioną fakturę.

Wojciech Stachelek

dyrektor sprzedaży i marketingu AB Industry

Firma rozwija się w przewidzianym wcześniej kierunku. W obecnej sytuacji ważne jest, by skupiać się na rzetelnym wykonywaniu swojej pracy i działać elastycznie. Nie warto tracić energii na szum informacyjny związany z zawirowaniami na świecie.

Cezary Suszyński

prezes firmy KAL-PAP Kalisz

Skłonność Polaków do konsumpcji w dużej mierze uzależniona jest od tego, co o kondycji gospodarki mówią media. Jeśli w serwisach informacyjnych stale zapowiada się nadejście kryzysu, to ten kryzys się pojawia. Jeśli media przekonują, że kryzysu nie ma, gospodarka ma się dobrze.

Janusz Remlein

prezes firmy Arka Trans

Nie odczuwamy na razie symptomów drugiej fali kryzysu. Widzimy spadek obrotów, ale jest to raczej efekt sezonowy typowy dla naszej branży o tej porze roku. Spodziewam się, że spowolnienie gospodarcze pojawi się koło połowy roku. Jego skala zależeć będzie od głębokości i trwałości kryzysu w krajach strefy euro oraz gotowości tych państw do zdecydowanych reform na rzecz ograniczenia długu publicznego.

Jakub Wlazło

prezes RITF

Nasi klienci sygnalizują nam, że widzą pierwsze oznaki osłabienia popytu. Problemy te wynikają z faktu, że zawieszono realizację wielu dużych inwestycji infrastrukturalnych. Jeśli wziąć pod uwagę fakt, że po mistrzostwach EURO 2012 skłonność do inwestycji będzie jeszcze mniejsza, wszystko wskazuje na to, że druga połowa roku będzie jeszcze trudniejsza.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane