Rodzina na Swoim nie dla singli

Marcin Krasoń/Open Finance
18-01-2011, 15:18

Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o  finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania. W stosunku do  poprzednich projektów zaszły dwie bardzo znaczące zmiany, które utrudnią dostęp do rządowych dopłat.

Po pierwsze, obniżono współczynnik służący do wyliczania limitów cen mieszkań, który dotychczas wynosił 1,4. Ministerstwo Infrastruktury proponowało zmianę na 1,2, jednak ostatecznie ustalono, że będzie on wynosić 1,1. To spowoduje obniżenie cen mieszkań zakwalifikowanych do dopłat o 21,4 proc. i znacznie ograniczy dostęp do kredytów w atrakcyjnych lokalizacjach. Ale z drugiej strony jest nadzieja, że takie posunięcie zachęci deweloperów do obniżenia cen nieruchomości tak, by mieściły się one w limitach, a z drugiej strony przygotuje to rynek do wygaszenia programu planowanego na koniec 2012 roku (wnioski będzie można składać do 31 grudnia 2012 roku).

Ta zmiana sprawi, że – uwzględniając aktualne stawki w poszczególnych miastach – w Warszawie preferencyjny kredyt otrzymamy na mieszkanie za cenę do 7134,60 zł, w Poznaniu 5533 zł, Krakowie 5123,80 zł, w Szczecinie 3846,70 zł, a w Lublinie tylko 3682,78 zł (szczegóły w załączonej tabeli).

Druga kluczowa zmiana to – wbrew wcześniejszym pomysłom – niedopuszczenie do Rodziny na Swoim jednoosobowych gospodarstw domowych i związków partnerskich. Takim pomysłom stanowczo sprzeciwiało się Ministerstwo Finansów uważając, że poszerzanie programu w fazie jego wygaszania „nie znajduje uzasadnienia w kryteriach demograficznych, społecznych, jak i dochodowych”.

Zgodnie z projektem, państwowe dopłaty już wkrótce dostępne będą tylko dla nowych mieszkań (oraz budowy domu), z RnS-u wykluczono rynek wtórny – nie otrzymamy już dopłat na zakup domu lub mieszkania z drugiej ręki. Dla potencjalnych kredytobiorców ma to ogromne znaczenie, gdyż sześć na dziesięć mieszkań kupowanych w RnS pochodzi właśnie z rynku wtórnego. Początkowo zmiana ta miała wejść w życie w połowie roku, termin jednak przyspieszono i będzie tak od razu, z chwilą wejścia w życie ustawy – choć nadal nie wiadomo kiedy to nastąpi.

Wprowadzono też maksymalny wiek kredytobiorcy: dopłaty mogą być stosowane, jeżeli złoży on wniosek kredytowy najpóźniej do końca roku kalendarzowego, w którym kończy 35 lat. Według statystyk Banku Gospodarstwa Krajowego co czwarty dotychczasowy beneficjent RnS-u jest starszy, zatem zmiana ta spowoduje wykluczenie co czwartego chętnego na dopłaty.

Oprócz tego zmieniono kilka punktów ustawy, z których najważniejszy dotyczy zaprzestania udzielania dopłat z chwilą nabycia prawa własności kolejnego mieszkania przez kredytobiorcę lub zmiany sposobu użytkowania nieruchomości, na której zakup udzielono kredytu. To oznacza, że zakup drugiego mieszkania lub otwarcie sklepu w wybudowanym w ramach RnS domu zakończy kredytowe eldorado – państwo przestanie dopłacać do naszego kredytu.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy wejdą w życie przyjęte przez rząd zmiany. Przyjęty projekt musi zostać przegłosowany przez sejm, senat i podpisany przez prezydenta. W planie na 83. posiedzenie Sejmu RP (19-20 stycznia br.) dyskusji nad tym projektem nie ma, kolejne odbędą się 2-4 i 23-25 lutego br., zatem – uwzględniając czternastodniowe vacatio legis – gdyby wszystko przebiegło bez przeszkód, zmiany mogłyby wejść w życie od początku marca. Bardziej prawdopodobne wydaje się jednak, że zaczną one działać od początku kwietnia, czyli po zakończeniu bieżącego kwartału. RnS działa bowiem w okresach kwartalnych – co trzy miesiące ustalane są limity cen mieszkań oraz stawka referencyjna decydująca o wysokości dopłat.


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Krasoń/Open Finance

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Rodzina na Swoim nie dla singli