Rok nie będzie łatwy,lecz ciekawy

Agata Hernik
opublikowano: 2009-02-26 00:00

Rok 2008 był dla rynku flotowego bardzo udany. Teraz branża szykuje się na gorsze czasy, ale wciąż zachowuje optymizm.

Szans dla branży jest równie wiele, jak zagrożeń

Rok 2008 był dla rynku flotowego bardzo udany. Teraz branża szykuje się na gorsze czasy, ale wciąż zachowuje optymizm.

W ciągu ubiegłego roku branża flotowa urosła o ponad jedną trzecią. Jak podaje Instytut Keralla Research, firmy świadczące usługi car fleet management (CFM) obsługiwały 16 tys. klientów, którym wynajmowały 124 tys. samochodów. To o prawie 33 proc. więcej niż pod koniec 2007 r. Miniony rok mogą więc uznać za bardzo udany. Niestety, nie da się przewidzieć, czy ten będzie choć w połowie tak dobry. Analitycy wstrzymują się z prognozami. Jak branża radzi sobie wobec pogorszenia sytuacji ekonomicznej polskich firm, będzie wiadomo prawdopodobnie dopiero w połowie roku.

Noga z gazu

— W zeszłym roku szczególnie pomyślne były trzy pierwsze kwartały, kiedy dynamika wzrostu rynku wyniosła ok. 20 proc. Trzeci kwartał okazał się nieco mniej dynamiczny i według szacunków Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów w całym roku 2008 branża CFM odnotowała wzrost w granicach 15 proc. — mówi Tomasz Ślepowroński, dyrektor zarządzający firmy ALD Automotive Polska.

Jak tłumaczy Leszek Pomorski, wiceprezes ING Car Lease Polska i prezes Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów, rozwojowi sektora służyła dobra koniunktura gospodarcza i bardzo silny złoty. Sytuacja zmieniła się, gdy kryzys ze Stanów Zjednoczonych dotarł do Europy i Polski. Pod koniec roku firmy CFM zaobserwowały, że ich klienci z coraz większą rozwagą zamawiali nowe samochody i rozpoczynali rozmowy o możliwości przedłużania kontraktów oraz renegocjowania ich warunków. Zauważalnie pogorszyła się też kondycja małych firm CFM, nie mających wsparcia banków, albo potężnych grup finansowych.

W zeszłym roku na rynku usług CFM pojawili się jednak nowi gracze, jak KBC Autolease i Althon Car Lease, co dowodzi, że jeszcze się on nie nasycił.

Wyboista droga

Specjaliści są zgodni, w 2009 roku rynek CFM czekają duże zmiany. Branża musi być na nie gotowa.

— Kryzys, który dotknął również polskich przedsiębiorców, z pewnością spowoduje ograniczone inwestycje i wydatki na środki transportu. Stali klienci przedłużają umowy dotyczące już użytkowanych samochodów, odkładając przy tym zamówienia na nowe auta. Przybywa natomiast dużo nowych klientów na wynajem długoterminowy pojazdów. Są dwa główne powody. Z jednej strony nie chcą oni zamrażać własnych środków pieniężnych w pojazdach lub pomniejszać swojej zdolności kredytowej finansując zakup pojazdów. Z drugiej — korzystają z naszej mocy zakupowej i narzędzi do kontroli, aby obniżyć koszty użytkowania pojazdów — tłumaczy Frederic Lustig, prezes firmy Carefleet.

Wśród nowych trendów na rynku flotowym dostrzegalne stają się rozwiązania proekologiczne. Coraz więcej firm oferuje swoim klientom programy poprawiające bezpieczeństwo kierowców, albo stawiające na ekologiczną, a więc i oszczędniejszą jazdę. Przedsiębiorstwa CFM będą według obserwatorów rynku, wprowadzać coraz więcej tego typu dodatkowych usług by przywiązać do siebie klientów lub pozyskać nowych. Możemy spodziewać się też elastyczniejszych i szybciej dostosowujących się do wymogów rynku ofert i wzrostu popularności wynajmu krótkoterminowego.

Tomasz Ślepowroński dodaje, że ze względu na pogarszającą się kondycję przedsiębiorstw i większe ryzyko opóźnień w płatnościach firmy leasingowe i CFM będą zaostrzały kryteria doboru klientów. Akceptowani będą tylko ci o dobrej kondycji finansowej. Leszek Pomorski wśród czynników, od których będzie uzależniony dalszy rozwój branży, wymienia działania i politykę cenową producentów aut i sytuację na rynku samochodów używanych. Zwraca też uwagę, że wiele będzie zależało od postawy instytucji finansowych i banków, które mają wpływ na rozwój lub stagnację większości sektorów gospodarki, a także od działań rządu i zmian w przepisach prawnych oraz od kursu złotego.

Liczba zmiennych jest więc zbyt duża, aby snuć o entuzjastyczne lub negatywne prognozy dla branży na 2009 rok.

Agata Hernik