Rok prawdy dla bobu

Powierzchnia upraw szybko rosła, ceny strączkowego przysmaku równie szybko spadają. Część rolników już wycofuje się z produkcji

Torebki z bobem leżą na każdym straganie i sklepowej półce z warzywami. Pod względem wielkości produkcji letnia przekąska wciąż odstaje od innych roślin strączkowych — fasoli czy grochu, przeżywa jednak swoje pięć minut.

Moda czy obyczaj

Ten rok jest tłusty dla wszystkich roślin strączkowych. Powierzchnia upraw na cele konsumpcyjne wzrosła w 2015 r. aż o 71 proc., do 91 tys. ha — podaje Główny Urząd Statystyczny. Wydajność z hektara była niższa, produkcja zwiększyła się jednak prawie o 49 proc. Uprawy bobu zajmowały 3,7 tys. ha, co oznaczało prawie 46-procentowy wzrost wobec 2014 r. Udało się zebrać 7 tys. ton, o 7,5 proc. więcej niż w 2014 r. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku przyrost produkcji znów będzie bardzo wysoki.

— Ceny w skupie są w lipcu o 40-50 proc. niższe niż rok temu i sięgają 3,50 zł za kg, co prawdopodobnie oznacza, że na rynek trafiło w tym roku dużo więcej bobu. Tam, gdzie co roku pojawiają się stoiska z malinami i truskawkami, jest też bób. Pytanie, czy to chwilowa moda na to warzywo, czy element trendu związanego ze zdrowym trybem życia. W drugim przypadku bób ma szansę zrobić karierę — jest polecany cukrzykom, niskokaloryczny, zawiera dużo białka i pochodzi z lokalnych upraw.

Widać go też coraz częściej w przydomowych ogródkach i na działkach — mówi Paweł Kraciński, ekspert Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ). Z analiz Świętokrzyskiej Izby Rolniczej wynika, że w 2015 r. bób był jedną z bardziej opłacalnych upraw w województwie. Szacunkowy dochód realny z hektara wyniósł 8,5 tys. zł, podczas gdy dla grochu było to 0,6 tys. zł, a dla fasoli — 5,3 tys. zł. Na minusie była większość zbóż.

W tym roku jednak ceny bobu w skupie dają w kość rolnikom.

— Musieliśmy sprzedać bób poniżej kosztów produkcji. Końcowy konsument tego nie odczuwa — bób jest dla niego jednym z droższych warzyw, ale jako rolnicy dostajemy 20-30 proc. ceny, którą widać potem w sklepach. Choć specjalizujemy się od lat w produkcji roślin strączkowych, w przyszłym roku z bobu najpewniej zrezygnujemy — mówi Witold Tadeusiak z Gospodarstwa Rolnego Tadeusiakowie.

We właściwym czasie

Paweł Kraciński twierdzi, że w związku z niską ceną producenci próbują tak wybierać czas sprzedaży, by osiągnąć wysokie stawki.

— To dobry kierunek, który mógłby uczynić ten biznes bardziej opłacalnym. Podejmowane są również próby opóźnionego siewu ze zbiorem we wrześniu, ale jest to rozwiązanie zawodne. W najlepszym układzie, jak pokazują doświadczenia naukowców, powoduje to znacznie niższą wydajność — na poziomie połowy bądź jednej trzeciej standardowych zbiorów — twierdzi ekspert IERiGŻ.

Bób trafia też na eksport w wersji mrożonej. W ubiegłym roku było to 2,3 tys. ton, a w szczytowym dla jego eksportu roku — czyli 2008 — 16 tys. ton. Rekordowy eksport pokrywał się z niskimi cenami i był lekarstwem na mniejszy niż produkcja popyt krajowy. Juliusz Młodecki, prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych, uważa, że 2016 będzie dla branży rokiem prawdy.

— Statystyki pokażą, jakie jest faktyczne zainteresowanie producentów uprawami strączkowymi. W ubiegłym roku obiecano specjalne dopłaty, więc uprawa, m.in. bobu, wydawała się dużo bardziej opłacalna. Kwota była jednak stała, a rolnicy tłumnie zabrali się za rośliny strączkowe, więc ostatecznie dostali znacznie mniej, niż się spodziewali, bo suma została podzielona przez większą liczbę hektarów — tłumaczy Juliusz Młodecki. Podkreśla, że dopłaty są bardzo ważne dla sektora produkującego nie tylko do konsumpcji, ale też na pasze. Do przerobu na nie trafia jednak nie bób, ale bobik i wiele innych roślin. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Rolnictwo / Rok prawdy dla bobu