Rok przełomu w IT

opublikowano: 01-01-2019, 22:00

Pojawi się sporo szans dla branży, ale nie znikną zagrożenia.

Mijający rok był bardzo dobry dla firm z branży informatycznej — wskazują na to wyniki za trzy kwartały. Segmenty, które przyczyniły się do poprawy kondycji sektora, to bankowość, której popyt wynikał z licznych zmian legislacyjnych, ożywający dzięki funduszom z UE sektor publiczny i zapotrzebowanie przedsiębiorstw na systemy ERP. Kluczowe będą wyniki czwartego kwartału, ale wypchane portfele zamówień spółek wskazują na to, że będą powody do zadowolenia. Warto jednak przypomnieć,że były firmy, które nie przetrwały zastoju w segmencie publicznym — kłopoty miały m.in. Qumak, Indata i Cube.ITG. Z długiej restrukturyzacji wychodzi tymczasem Sygnity, powoli nabierając wiatru w żagle.

Nowe możliwości

Zgodnie z prognozami Gartnera, światowy rynek IT w 2019 r. może wzrosnąć o blisko 3 proc. Największą dynamikę wzrostu wydatków mają osiągnąć segmenty oprogramowania dla przedsiębiorstw (8,4 proc.) i usług IT (4,6 proc.). W Polsce, biorąc pod uwagę liczbę ogłoszonych i nadal nierozstrzygniętych przetargów oraz fundusze UE do wydania, nadal kołem zamachowym może być sektor publiczny. Z kolei przedsiębiorstwa powinny kontynuować zakupy systemów ERP, do czego przyczynią się planowane zmiany legislacyjne. Innym czynnikiem rozwoju IT, na który liczy branża, może być upowszechnianie rozwiązań chmurowych.

— Nadchodzący rok może być przełomowy. Polscy klienci są bardzo pragmatyczni i „wchodzą w chmurę” dopiero gdy widzą konkretne, mierzalne korzyści. Tych korzyści w nadchodzącym roku powinno być coraz więcej — mówi Andrzej Dopierała, wiceprezes Asseco Poland.

Kolejny obszar, który coraz bardziej zyskuje na znaczeniu, to cyberbezpieczeństwo.

— Mówiąc o wszechobecnej cyfryzacji, trzeba pamiętać o cyberbezpieczeństwie, w tym ochronie danych osobowych i cyfrowej tożsamości oraz zabezpieczaniu transakcji elektronicznych. Obawiam się, że polski rynek w 2019 prawdopodobnie przestaje być wyspą omijaną przez najgroźniejszych cyberprzestępców — mówi menedżer Asseco.

Stare bolączki

Choć jedna z głównych bolączek branży ostatnich lat, zamrożenie przetargów, odchodziw zapomnienie, inne pozostaną. Bedzie wśród nich rynek pracy. Walka o programistów chyba nigdy nie była tak zażarta, jak w ostatnim czasie, a zjawisko podbierania pracowników — tak nasilone. Wiąże się to ze wzrostem kosztów pracy. W Polsce rocznie kierunki związane z IT opuszcza nie więcej niż 12-14 tys. absolwentów uczelni państwowych i niepublicznych. Tymczasem deficyt jest szacowany na 50 tys. pracowników. W rezultacie firmy informatyczne mają ogromną liczbę wakatów. Nic nie wskazuje na to, by sytuacja zmieniła się w 2019 r.

Kolejnym zagrożeniem dla branży jest nastawienie instytucji i firm na insourcing. Coraz więcej centralnych urzędów i dużych państwowych firm zapowiada i realizuje przekazywanie, w miarę możliwości, opieki nad systemami wewnętrznym działom IT. Jednym idzie to lepiej, innym gorzej, ale w rezultacie zamówienia nie trafiają na rynek. Inna odmiana tego zjawiska to tzw. body leasing, czyli wynajmowanie informatyków na godziny. Ministerstwo Cyfryzacji właśnie ogłosiło duży przetarg na tego typu usługi. Trzyletnią umowę chce podpisać z czterema firmami, które udostępnią informatyków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

IT