Rola „zielonych szpitali” w ochronie klimatu

Partnerem publikacji jest Szpital w Wolicy
opublikowano: 2024-05-23 13:24
zaktualizowano: 2024-05-23 13:36

Ze Sławomirem Wysockim, dyrektorem Wojewódzkiego Specjalistycznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej Chorób Płuc i Gruźlicy w Wolicy, rozmawia Tomasz Popławski.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Tegoroczna III Międzynarodowa Konferencja, którą państwo organizują, nosi tytuł: Rola „zielonych szpitali” w przeciwdziałaniu zmianom klimatu. O czym chcą państwo rozmawiać w tym roku?

Tytuł jest bardzo istotny w kontekście tego, co się w tej chwili dzieje z klimatem – i nie mówię tutaj tylko o anomaliach, ale przede wszystkim efekcie cieplarnianym oraz zanieczyszczeniu powietrza. Sytuacja w tej chwili wygląda tak, że w Europie przedwcześnie zmarło 170 tys. osób na schorzenie układu oddechowego związane ze smogiem, z czego 50 tys. w naszym kraju. Jeżeli chodzi o obiekty służby zdrowia, to niestety zajmują one niechlubne, czwarte miejsce pod względem emisji gazów cieplarnianych, jak podają ostatnie dane – to nieco powyżej 4 proc. emisji gazów. Przecież służba zdrowia powinna leczyć, a nie truć, więc ta konferencja jest również po to, żeby wskazać kierunek, zachęcić innych do tego, żeby poszli drogą zielonej transformacji. Zresztą taką mamy ideę, którą propagujemy w naszym szpitalu, że XXI wiek jest wiekiem zielonej transformacji. Jeżeli tego nie zrobimy, możemy pozostawić po sobie bardzo duży problem, którego być może nie da się już rozwiązać.

Ale nie tylko o problemie klimatu chcą państwo mówić.

To prawda. Nasza konferencja rozpocznie się od wizyty studyjnej w Wojewódzkim Specjalistycznym Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej Chorób Płuc i Gruźlicy w Wolicy, gdzie na własnym przykładzie pokażemy, jak zadbać o ochronę środowiska, prowadząc tak mały szpital. Wszelkie zmiany najlepiej zacząć od siebie – i tak zrobiliśmy. Pokażemy ekologiczny i ekonomiczny budynek modułowy Oddziału Rehabilitacji Pulmonologicznej, w tym dla osób z powikłaniami po zakażeniu SARS-Cov2, i nie tylko, z Pracownią Tomografu Komputerowego, pokażemy naszą farmę fotowoltaiczną, własną oczyszczalnię ścieków, studnię głębinową i hydrofornię, instalację magazynowania wody deszczowej i nawadniania terenów zielonych, instalację pomp ciepła, teren rekreacyjny, ścieżkę zdrowia oraz ogród. To wszystko wykonaliśmy dla ochrony środowiska i jednocześnie dla lepszej obsługi pacjentów w naszej placówce medycznej. Naszym obowiązkiem jest, żeby zacząć o ten klimat dbać, bo klimat to jedna sprawa, a druga to problem związany z plastikiem. Jak przeliczono, w oceanach i morzach zalega ok. 11 mln ton odpadów plastikowych, i – co smutne – są one znajdowane nawet na głębokości 11 tys. metrów. Gdyby tak zebrać wszystkie te śmieci i stworzyć z nich wyspę, to jej powierzchnia sięgała by prawie sześciu wielkości Polski. Tak więc to jest też problem, o którym się nie mówi, bo na pierwszym miejscu oczywiście stawia się klimat. Tym bardziej, że, jak się okazało, już w tej chwili nie tylko mikroelementy, ale również nanocząsteczki występujące w opakowaniach plastikowych posiadają właściwości kancerogenne, czyli rakotwórcze i, jak wyliczono to średnio – pijąc wodę mineralną, jedząc różne produkty przetworzone w plastikowych opakowaniach, zjadamy plastik wielkości jednej karty bankomatowej tygodniowo.

Zazielenianie szpitali

W takim razie powiedzmy, co trzeba realnie zrobić, żeby zostać „zielonym szpitalem”?

Wbrew pozorom nie jest to wcale takie trudne. Wielu dyrektorów szpitali prowadzi inwestycje, przy czym spogląda na nie pod kątem korzyści ekonomicznych; ale są to również inwestycje, które zmniejszają emisję gazów cieplarnianych. Proste przykłady to wymiana okien, termomodernizacja, panele fotowoltaiczne itd. Trzeba po prostu przemodelować myślenie. Np. jeżeli chodzi o energię elektryczną, to właśnie panele, pompy ciepła czy też magazyny energii są tym, w co powinniśmy inwestować – i inwestujemy; a jeżeli chodzi o system ciepłowniczy, to tam, gdzie są kotłownie gazowe (chociaż myślę, że już niewiele ich jest), trzeba w pierwszym etapie przejść na energię gazową. Oczywiście ona również nie rozwiązuje do końca problemu. Najlepszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie źródeł geotermalnych lub zielonego wodoru, do czego my sami się przymierzamy. Natomiast sądzę, że jeśli spojrzy się szerzej, jest wiele rzeczy, które możemy zrobić od ręki. Taki prosty przykład: woziliśmy pacjentów do podwykonawców na tomografię. Było to uciążliwe dla samych pacjentów, którzy musieli jechać 30 km w obie strony; więc wydłużał się czas badania. Dlatego m.in. walczyliśmy o to, żeby mieć swoją pracownię tomografii. Powstała ona w zeszłym roku. Przeliczyliśmy, że ta jedna karetka, która jeździła 5 razy w tygodniu 30 km we dwie strony, rocznie wyemitowała 1 tonę i 225 kilogramów dwutlenku węgla. Jedna karetka! No więc teraz zwróćmy uwagę na cały transport medyczny. Myślę, że najlepszym przykładem, jak to może dobrze działać, jest Dania. Gdy Unia Europejska wydała dyrektywę, że do 2030 roku ma być zaprzestana produkcja silników spalinowych, podniósł się duży raban: że to jest w ogóle nierealne, niemożliwe. Dania pokazała jednak, że jest to możliwe, tylko trzeba się do tego przygotować infrastrukturalnie. Nie ma problemu, żeby „zatankować” samochód elektryczny, ponieważ co 30 – 40 km są do tego stanowiska. Czyli można, jak się okazuje, tylko trzeba po prostu chcieć. Trzeba ten problem zobaczyć. Ja myślę, że takim tematem trochę zastępczym są piece, tzw. kopciuchy. Oczywiście to bardzo ważny temat: emitują dużo zanieczyszczeń, zwłaszcza w miastach, ale nikt jakoś nie zwraca szczególnej uwagi na transport i tu jest pies pogrzebany. To jest największy emitent: jakikolwiek transport samochodowy.

Początki były skromne, ale konferencja nabiera rozmachu, prawda?

Jak wspomniałem: jest taka, żeby zachęcić innych do działania na rzecz klimatu i myślę, że to nam się udaje. Faktycznie, podczas pierwszej konferencji właściwie to tylko ja miałem prelekcje, jeżeli chodzi o przedstawicieli „Zielonych szpitali” zrzeszonych w GGHH (Global Green and Healthy Hospitals); zaś w Wielkopolsce – i w ogóle w całej Polsce – były tylko dwa „zielone szpitale”: nasz szpital w Wolicy plus szpital ortopedyczny im. W. Degi w Poznaniu. W tej chwili w Wielkopolsce są już cztery takie szpitale: to jeszcze szpital w Gostyniu i jeden z niepublicznych NZOZ-ów. Ale dwa następne szpitale: Matki i Dziecka w Poznaniu oraz w Szamotułach też złożyły akces, więc być może do konferencji już tych placówek będzie sześć. Natomiast w tej chwili na konferencji przewidujemy również prelekcje szpitali spoza województwa. Chodzi o to, żeby pokazać, jak ten klimat faktycznie wygląda; jakie olbrzymie ilości dwutlenku węgla i gazów cieplarnianych czy też pyłów zawieszonych emitujemy i co można zrobić, żeby to ograniczyć, bo, jak się okazuje na przykładzie naszego szpitala, jest to całkowicie możliwe. Więc będzie okazja również wymienić doświadczenia i poznać nowe technologie w tym zakresie. Będziemy rozmawiać o chorobach, jakie powoduje zmiana klimatu, o nowoczesnych inwestycjach w ochronę zdrowia, o procedurach, które pomogą w ulepszaniu obsługi pacjentów, o ekonomii w medycynie, którą można wesprzeć ekologią. O leczeniu zielonym otoczeniem, które wspomaga medycynę. Będziemy również mieć przedstawicieli ministerstw, WHO, ONZ i wspaniałej organizacji „Lekarze dla klimatu”, z którą chcemy współpracować. Będziemy mieli około 30 prelegentów z Wielkopolski, Polski i Europy.

To nie wszyscy goście, prawda?

Tak. Będą reprezentowani także przedstawiciele szpitali z Hiszpanii, z Włoch, z Danii, będzie przedstawiciel z Niemiec, będą nasi przyjaciele z Grecji, będą szpitale spoza województwa: z Olsztyna, z Zakopanego, tak więc szykuje się dosyć ważne wydarzenie. Muszę tutaj powiedzieć, że mamy w tej chwili patronat Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Klimatu, Urzędu Marszałkowskiego, ale również i Ambasady Duńskiej, która zgłosiła się do nas. Będziemy ponadto gościć v-ce ambasadora i mamy założenie nawiązania współpracy. Bardzo się z tego cieszę, ponieważ, jak powiedziałem wcześniej: w sprawach ekologii oni są bardzo zaawansowani i na pewno skorzystamy z ich doświadczeń, które – mam nadzieję – będziemy mogli przetransponować na nasz polski teren. Kolejni patroni to Narodowy Fundusz Zdrowia, prezydent miasta Kalisza, Starostwo Powiatowe. Cieszę się, bo idea naprawdę bardzo fajnie się rozwija. Chyba nawet nie mieliśmy świadomości, że aż tyle osób widzi już ten problem i jednocześnie czuje potrzebę działania. To nas wszystkich konsoliduje.

I ostatnie pytanie. Jakie plany na przyszłość?

Po pierwsze: chcemy zostać 122. w świecie szpitalem zeroemisyjnym. Pozostawić tutejszy teren – piękny las, czyli nasz naturalny ekosystem – w stanie nienaruszonym. Ponadto chcemy nawiązywać współpracę i zachęcać do większego zaangażowania na rzecz ochrony środowiska, czego przykładem jest nasza konferencja. Chcemy być również wzorcowym szpitalem pulmonologicznym w Polsce na naszym poziomie referencyjności, czyli na drugim. I myślę, że tu jeżeli chodzi o ten ostatni punkt, to już bardzo niewiele nam brakuje. Dużym elementem naszego planu jest też stworzenie oddziału alergologicznego, którego tutaj na południu Wielkopolski nie ma i brakuje. Już od maja rusza poradnia alergologiczna, tak więc pierwszy krok jest zrobiony. No i oczywiście pragniemy, aby nasza konferencja się dynamicznie rozwijała, choć dla takiego małego grona osób, które ją organizują w naszym szpitalu – to ogromny wysiłek. Chciałbym wszystkim zaangażowanym w jej przygotowanie z tego miejsca serdecznie podziękować. Bez was nie bylibyśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy. ■