Zagraniczne rynki akcji rozpoczęły tydzień niewielkimi zmianami. Po trzech tygodniach wzrostów popyt dostał lekkiej zadyszki. Nie widać jednak wielu chętnych do pozbywania się papierów. Na europejskich giełdach nastroje psuły niskie notowania dolara wobec euro.
S&P500 zakończył piątkową sesję na najwyższym poziomie od trzech lat. Nic dziwnego, że przez cały poniedziałek utrzymywał się poniżej kreski. Zakończył jednak sesję minimalną stratą. Nastroje amerykańskich inwestorów są wciąż dość dobre. To zasługa coraz niższych cen ropy. W poniedziałek cena baryłki spadła na rynku NYMEX nawet do 45,25 USD. Ostatecznie na zamknięciu płacono za nią 46,87 USD. To najniższa cena surowca od 21 września. Spadek notowań ropy spowodował przecenę akcji spółek branży naftowej. Najmocniej przecenionym blue chipem ze średniej Dow Jones był ExxonMobil. Jeszcze mocniej potaniały papiery jego największego rywala — koncernu ChevronTexaco. Inwestorzy realizują zysk na akcjach spółki, które od początku roku zdrożały o 22 proc.
Lepsze nastroje panowały na rynku technologicznym. O ponad 5 proc. zdrożały akcje Sun Microsystems. Spółka zapowiedziała, że udostępni za darmo system operacyjny Solaris, dzięki czemu mają znacznie wzrosnąć jej dochody z usług informatycznych.
Większość europejskich giełd rozpoczęła tydzień niewielkimi spadkami. Dolar tanieje już od dwóch tygodni. W ubiegłym tygodniu zanotował najniższą wartość wobec euro w historii. Jego niskie notowania niepokoją posiadaczy akcji spółek mocno zaangażowanych na amerykańskim rynku, m.in. Cap Gemini czy Thomsona.