Ropa WTI tanieje obecnie o 1,35 proc. do 67,37 USD, a cena ropy Brent spada o 1,7 proc. do 69,41 USD. To reakcja na wypowiedź Jake’a Sullivana, Doradcy ds. Bezpieczeństwa Narodowego. Oświadczył on, że ogłoszone przez największych producentów plany zwiększenia wydobycia nie zapewniają wystarczającej podaży ropy. Administracja Joe Bidena nie jest zadowolona, że cena benzyny w USA utrzymuje się przez ostatnie miesiące powyżej 3 USD za galon.
- Kontaktujemy się z członkami OPEC+ wskazując na znaczenie konkurencyjnych rynków dla ustalania wysokości cen – oświadczył Sullivan. – Konkurencyjne rynki energii zapewniają rzetelne i stabilne dostawy ropy i OPEC+ musi zrobić więcej w celu wsparcia odbudowy gospodarek – dodał.

USA już w kwietniu wzywały OPEC+ do zwiększenia podaży ropy.
W lipcu OPEC+ uzgodnił przywrócenie co miesiąc o 400 tys. baryłek dziennie całego wydobycia, które zostało wstrzymane w okresie pandemii i spadku popytu na surowiec.