Ropa na światowych giełdach paliw tanieje we wtorek po obniżeniu przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognoz wzrostu dla globalnej gospodarki w przyszłym roku - podają brokerzy. <br>Eksperci Funduszu obniżyli w poniedziałek szacunki wzrostu PKB na świecie w 2005 r. do 4,0 proc. z 4,3 proc. przewidywanych jeszcze pod koniec września. <br>Do spadku cen paliw przyczyniła się też łagodniejsza aura na północnym-wschodzie USA, gdzie zużywa się 80 proc. produkowanego w USA oleju opałowego, oraz spodziewane w środę wzrosty zapasów ropy i jej produktów. <br>Służby meteorologiczne prognozują do końca listopada na wschodzie USA utrzymanie się wyższych od normalnych temperatur powietrza. <br>„W tej chwili wszyscy śledzą stan zapasów ropy i oleju opałowego, a także prognozy meteo - to teraz najważniejsze czynniki na rynku paliw" - powiedział Robert Montefusco, broker Sucden Ltd. w Londynie. <br>Baryłka ropy Brent spod dna Morza Północnego w dostawach na styczeń staniała na giełdzie paliw IPE w Londynie przed południem we wtorek o 48 centów do 43,90 USD. <br>W Nowym Jorku ropa WTI w handlu elektronicznym na styczeń staniała zaś o 38 centów do 48,26 USD za baryłkę. <br>Departament Energii przedstawi w środę o godz. 16:30 swój cotygodniowy raport o amerykanskich zapasach ropy i jej produktów. <br>Analitycy spodziewają się wzrostu rezerw paliw destylowanych o 350 tys. baryłek ze 114,6 mln odnotowanych tydzień wcześniej. <br>Zapasy ropy wzrosły zaś prawdopodobnie o 700 tys. baryłek, a benzyny o 800 tys. - wynika z szacunków ekspertów. <br>Tymczasem brytyjska grupa CGES obniżyła swoje szacunki popytu na ropę na świecie w 2005 r. do 1,35 mln baryłek dziennie z 1,5 mln baryłek ze względu na powolniejsze tempo globalnego wzrostu gospodarczego. <br> <br> <br> <br>