Wtorkowe notowania rozpoczęły się od niewielkich spadków głównych indeksów. Po trzech godzinach sesji sytuacja niewiele się zmieniła, a indeksy pozostają prawie bez zmian.
Popyt na rynku akcji psują wysokie ceny ropy, które niebezpiecznie zbliżyły się do psychologicznej bariery 60 dolarów za baryłkę. We wtorek cena ropy spadła o 27 centów do 59,10 dolarów za baryłkę. Jednak w pamięci inwestorów pozostaje fakt, że w poniedziałek padł na New York Mercantile Exchange historyczny rekord, wynoszący 59,52 dolara.
Inwestorzy i ekonomiści obawiają się, że wysokie ceny ropy odbiją się na popycie konsumentów i wynikach spółek. To z kolei skutkuje spadkiem popytu na rynku akcji.
Spadkom na amerykańskich giełdach przewodzi producent stali Nucor, który obniżył swoją prognozę na drugi kwartał budząc tym obawy, że inne firmy pójdą w jego ślady. Spółka straciła 2,3 proc. po informacji, że jej zyski w drugim kwartale znajdą się blisko dolnej granicy prognoz.
Z kolei zyski lepsze od oczekiwań zapowiedziała spółka budowlana Lennar, która zapowiedziała przychody i zyski lepsze od oczekiwań rynku.
DA