We wtorek rynek zapomniał o obawach wynikających z zapowiedzi przedłużenia redukcji dostaw ropy przez Arabię Saudyjską i Rosję. Skupił się na spekulacjach, że słabszy niż oczekiwano chiński eksport w październiku może sygnalizować stagflację globalnej gospodarki i niższy popyt na surowce. Dodatkowo nastroje popsuły wypowiedzi niektórych przedstawicieli Fed osłabiające przekonanie z ubiegłego tygodnia, że cykl podwyżek stóp procentowych w USA się już zakończył. Umocnienie dolara dodatkowo wpływało na spadek atrakcyjności ropy.
Na zamknięciu sesji na NYMEX kurs baryłki ropy z wiodących, grudniowych kontraktów spadał o 4,3 proc. do 77,37 USD i był najniższy od 21 lipca. Ropa Brent notowana na ICE Futures Europe staniała o 3,2 proc. do 82,02 USD. To jej najniższy kurs z zamknięcia od 2 sierpnia.

