Ropa znów straszy giełdy

Tadeusz Stasiuk
06-07-2005, 00:00

Ceny ropy znów zbliżają się do 60 USD za baryłkę. Nic więc dziwnego, że sytuacja na największych europejskich giełdach pogorszyła się. Im bliżej do rekordowych notowań ropy, tym większe są bowiem obawy inwestorów o wpływ wysokich cen surowca na wyniki finansowe spółek. Nastrojów na giełdach nie były w stanie poprawić najnowsze dane makro, które okazały się lepsze od prognoz ekonomistów. Sprzedaż detaliczna w Eurolandzie wzrosła w maju o 1,1 proc. Prognozowano, że będzie to 0,4 proc.

O blisko 1 proc. spadały notowania niemieckiego koncernu BASF. W przypadku firm chemicznych, według wyliczeń Credit Suisse First Boston, koszty surowców stanowią około 60 proc. wydatków. Aż o 3,5 proc. traciły na wartości walory Michelin, potentata na rynku opon. Francuska spółka traciła na wartości, bo mówi się że ceny gumy osiągną wkrótce 9-letnie maksimum. Jej główny konkurent, japoński Bridgestone, już zapowiedział, że może stracić z tego powodu ponad 53 mln USD. Pod kreską znalazły się notowania SAP, niemieckiego producenta oprogramowania biznesowego. Firmie zaszkodziło obniżenie rekomendacji z „kupuj” do „neutralnie” przez analityków UBS.

Równie nieudany był powrót amerykańskich inwestorów na giełdy po trzydniowej przerwie. Otwarcie sesji w USA stało pod znakiem przeceny zarówno na rynku technologicznym, jak i wśród tradycyjnych blue chipów. Siła podaży jednak stop- niowo słabła. Dość dobrze prezentowa- ły się notowania Wal-Marta. Największa sieć handlu detalicznego zyskiwała na wartości, bo jej wyniki sprzedaży w czerwcu będą prawdopodobnie wyższe od zakładanych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Ropa znów straszy giełdy