Jest szansa na uchwalenie budżetu Unii Europejskiej na lata 2007-2013 - uważa członek Parlamentu Europejskiego Dariusz Rosati.
"Mam wrażenie, że doszło do nieformalnego porozumienia pomiędzy Niemcami a innymi państwami członkowskimi w kwestii zwiększenia budżetu do ponad 1 proc. (dochodu narodowego brutto)" - powiedział w czwartek PAP prof. Dariusz Rosati.
Według Rosatiego, Niemcy w zamian na zgodę na zwiększenie składki na budżet otrzymały znaczne ustępstwa w zakresie paktu stabilności i wzrostu.
O nowym budżecie Unii - według Rosatiego - zacznie mówić się po wyborach w Anglii i referendum we Francji. "Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie mówił o cięciach we wspólnej polityce rolnej przed referendum we Francji czy o zmniejszeniu +rabatu brytyjskiego+ przed wyborami w Anglii" - powiedział Rosati.
W Komisji Europejskiej i Parlamencie Europejskim trwają prace nad budżetem UE na lata 2007-13. Główną kontrowersją przy jego ustaleniu jest jego wysokość. PE chce, aby było to 1,1 proc. dochodu narodowego brutto (DNB) Unii. Komisja Europejska chce, aby było to 1,14 proc., a najbogatsze kraje UE chcą utrzymać budżet na poziomie 1 proc. DNB.
Zatwierdzenie projektu budżetu UE będzie miało miejsce podczas głosowania w Parlamencie Europejskim w czerwcu 2005 roku.