PAP: Rosyjski parlament zatwierdził w piątek kandydaturę byłego przedstawiciela Rosji przy UE Michaiła Fradkowa na stanowisko nowego premiera. W poniedziałek jego kandydaturę zgłosił prezydent Władimir Putin.
Kandydaturę 53-letniego technokraty, który blisko osiem lat (1992-2000) pełnił funkcje ministerialne i wiceministerialne w rosyjskich resortach gospodarczych, poparło 352 deputowanych. Przeciwko głosowało 58, zaś 24 wstrzymało się od głosu.
Za Fradkowem opowiedziała się kremlowska partia Jedna Rosja i Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji Władimira Żyrinowskiego, przeciwko głosowali komuniści. Nie poparła nominacji także lewicowo-nacjonalistyczna frakcja "Ojczyzna", która nakazała swoim deputowanym wstrzymanie się od głosu.
Zgodnie z konstytucją prezydent Putin powinien teraz podpisać dekret, którym powierzy Fradkowowi obowiązki premiera i sformowanie nowego gabinetu. Poprzedni szef rządu Michaił Kasjanow został w ubiegłym tygodniu zdymisjonowany po blisko czterech latach kierowania Radą Ministrów.
W swoim wystąpieniu Fradkow zapowiedział reformy w gabinecie, "znaczne ograniczenie" liczby ministerstw, zapewnienie im większej samodzielności i ograniczenie liczby decyzji podejmowanych kolegialnie przez rząd.
"Będzie tylko jeden wicepremier i niewiele ministerstw" - sprecyzował po głosowaniu Fradkow w rozmowie z dziennikarzami, zapowiadając likwidację obecnego systemu, w którym było sześciu wicepremierów i 23 ministrów.
Już wcześniej premier zaproponował na stanowisko swojego zastępcy wiceprzewodniczącego Dumy Państwowej Aleksandra Żukowa (Jedna Rosja) - 47-letniego ekonomistę, absolwenta Harvardu, na którego kandydaturę pozytywnie reagują kręgi biznesowe.
W piątkowym wystąpieniu w parlamencie Fradkow deklarował chęć obniżenia podatków, usprawnienia systemu fiskalnego i ograniczenia części świadczeń socjalnych. W wystąpieniu pojawiły się także takie elementy, jak zapowiedź walki z korupcją i
reformy systemu sądownictwa.
Fradkow obiecywał też rozwiązanie kwestii spornych między Rosją a Unią Europejską, związanych z zaplanowanym na 1 maja rozszerzeniem UE. Deklarował przy tym chęć obrony rosyjskich mniejszości w innych byłych republikach radzieckich.
Wyznaczenie Fradkowa na premiera, co prezydent Putin zrobił w poniedziałek, rosyjscy obserwatorzy odebrali jako absolutną sensację i zapowiedź, że Putin - niemal pewny zwycięzca zaplanowanych na 14 marca wyborów głowy państwa - zamierza w czasie drugiej kadencji (2004-2008) de facto sam kierować gabinetem.