Rosja: Schroeder i Putin razem w Gazpromie?

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-10-10 16:28

Odchodzący kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder może zostać doradcą w Gazpromie, rosyjskim koncernie gazowym i naftowym - poinformowało w poniedziałek radio Echo Moskwy, powołując się na "źródła w kręgach dyplomatycznych".

Odchodzący kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder może zostać doradcą w Gazpromie, rosyjskim koncernie gazowym i naftowym - poinformowało w poniedziałek radio Echo Moskwy, powołując się na "źródła w kręgach dyplomatycznych".

    Według rosyjskiej rozgłośni propozycja taka może zostać złożona Schroederowi w najbliższym czasie.

    Temat ten - jak przekazało Echo Moskwy - omawiano podczas piątkowego spotkania kanclerza Niemiec z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w Petersburgu.

    Schroeder i Putin uważani są za ojców chrzestnych projektu Gazociągu Północnego, który przez Morze Bałtyckie ma bezpośrednio połączyć Rosję z Niemcami. Porozumienie między Gazpromem a niemieckimi E.ON - Ruhrgas i BASF o ułożeniu rurociągu podpisano 8 września w Berlinie w obecności kanclerza Niemiec i prezydenta Rosji.

    W Moskwie od dłuższego czasu krążą pogłoski, że również sam Putin wiąże swoje plany na przyszłość z Gazpromem. Rosyjski "Newsweek" napisał w poniedziałek, że jest wielce prawdopodobne, że po zakończeniu drugiej kadencji prezydenckiej w 2008 roku Putin stanie na czele tego gigantycznego koncernu.

    "Rozmówcy +Newsweeka+ utrzymują, że Putin +pod siebie+ buduje ten wielki holding energetyczny - gaz, około 10 proc. ropy naftowej i imponujący koncern medialny. Wiadomo, że Putin chciał stanąć na czele Gazpromu już pod koniec lat dziewięćdziesiątych, gdy był zastępcą szefa wydziału administracyjnego na Kremlu" - pisze rosyjski tygodnik.

    "Wiadomo też, że Putin traktuje obecny Gazprom jako swoje własne przedsięwzięcie i faktycznie osobiście kieruje kompanią. Zna z imienia menedżerów wyższego szczebla i orientuje się, gdzie znajduje się jaka tłocznia. Zna Gazprom o wiele lepiej niż inne monopole" - dodaje "Newsweek", powołując się na źródła w rządzie.

    Zdaniem rozmówców pisma "Putin nie ograniczy się do kontrolowania Gazpromu za pośrednictwem swoich ludzi - zasiądzie w fotelu przewodniczącego Rady Dyrektorów". "Jest to kwestia statusu: szef kompanii gwarantującej bezpieczeństwo energetyczne Europy będzie przyjmowany na szczeblu prezydenckim, jak przyjmowany jest przezGeneral Electric" - wskazuje tygodnik.