Rosja: Spółka do budowy Gazociągu Północnego ma powstać do końca XI

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-09-09 15:55

Wstępne porozumienie o budowie Gazociągu Północnego, zawarte w czwartek w Berlinie przez rosyjski Gazprom oraz niemieckie E.ON-Ruhrgas i BASF, przewiduje, że do końca listopada strony utworzą spółkę North European Gas Pipeline Company (NEGPC), która ułoży tę magistralę na dnie Morza Bałtyckiego.

Wstępne porozumienie o budowie Gazociągu Północnego, zawarte w czwartek w Berlinie przez rosyjski Gazprom oraz niemieckie E.ON-Ruhrgas i BASF, przewiduje, że do końca listopada strony utworzą spółkę North European Gas Pipeline Company (NEGPC), która ułoży tę magistralę na dnie Morza Bałtyckiego.

    Poinformował o tym piątkowy "Kommiersant", który miał wgląd do umowy, podpisanej w obecności prezydenta Władimira Putina i kanclerza Gerharda Schroedera.

    Gazpromowi przypadnie 51 proc. akcji w NEGPC, a jego udziały nie będą mogły ulec zmniejszeniu. E.ON-Ruhrgas i BASF otrzymają po 24,5 proc. akcji.

    Jeśli przed utworzeniem NEGPC rosyjskiemu monopoliście gazowemu - w uzgodnieniu z oboma koncernami niemieckimi - uda się pozyskać do tego projektu jeszcze innych partnerów, to udziały E.ON-Ruhrgas i BASF zostaną proporcjonalnie zmniejszone - ale nie bardziej niż do 16,33 proc. (lub 20 proc., jeśli NEGPC zawiąże się w Szwajcarii).

    E.ON-Ruhrgas i BASF zastrzegły sobie jednak, że nowymi udziałowcami NEGPC nie mogą być inne podmioty niemieckie.

    Po zarejestrowaniu NEGPC wszelkie decyzje dotyczące przyciągnięcia nowych partnerów będą podejmowane wspólnie przez wszystkich akcjonariuszy.

    Wstępna umowa zakłada, że strony złożą się na kapitał założycielski spółki proporcjonalnie do swoich udziałów. Jego wielkość nie została jeszcze ustalona. Udziałowcy NEGPC będą też proporcjonalnie finansować sam projekt,szacowany na 4 mld euro.

    Jeśli z jakichś powodów strony nie zdołają do 1 grudnia powołać do życia NEGPC, to Gazprom będzie to mógł uczynić samodzielnie i w późniejszym terminie odsprzedać niemieckim partnerom po 24,5 proc. akcji.

    Wstępna umowa przewiduje również, że każda ze stron może zlecić koordynację prac przy budowie Gazociągu Północnego spółce zależnej, w której ma co najmniej 50 proc. akcji.

    Strony utworzą także komitet koordynacyjny, w którym każda z nich będzie miała po jednym przedstawicielu. Po powstaniu NEGPC funkcje komitetu przejmie ośmioosobowa Rada Dyrektorów. Gazpromowi przypadną w niej cztery miejsca, w tym fotel przewodniczącego.

    Wstępna umowa zakłada, że przy eksploatacji Gazociągu Północnego będzie obowiązywała zasada ship-or-pay, co oznacza, iż dostawca gazu będzie zobowiązany płacić określoną kwotę bez względu na rzeczywiste ilości tłoczonego paliwa.  Wyłączność na eksport gazu za pośrednictwem Gazociągu Północnego będzie mieć Gazprom lub jego spółka-córka Gazeksport.

    Szczegółowe warunki realizacji projektu i zasady funkcjonowania NEGPC strony zamierzają określić w umowie ostatecznej do końca marca 2006 roku.

    W czwartek służba prasowa Gazpromu podała, że nie ustalono jeszcze m.in. przebiegu morskiego odcinka gazociągu. Ma to nastąpić po dokonaniu analiz techniczno-ekonomicznych. Wstępne badania struktury dna morskiego już przeprowadzono.