Rosjanie chcą nas słodko nakarmić

United Confectioners, jeden z największych światowych producentów słodyczy, ruszył nad Wisłę. Rywale nie wróżą mu powodzenia

Rosyjski gigant otwiera biuro w Warszawie. Uniconf, czyli United Confectioners (UC), część rosyjskiej grupy Guta, szuka osoby, która pokieruje biznesem w Polsce. 1,7 mld USD przychodów ze sprzedaży daje UC 16. miejsce wśród producentów słodyczy na świecie — podliczył w rankingu 2014 Global Top 100 branżowy portal Candy Industry. Przeważającą większość produkcji Rosjanie sprzedają dotychczas u siebie. Polski national sales manager, według zamieszczonego na Linkedin ogłoszenia, ma zbudować całą koncepcję rozwoju na polskim rynku — zanalizować go, wymyślić strategię i wprowadzić w życie. Rok temu Timothy Odenwald, szef eksportu w UC, zapowiadał na łamach portalu just-food.com, że w celu dotarcia na rynki europejskie, północnoamerykańskie i azjatyckie grupa zaczęła konfekcjonować wyroby w opakowania opisane nie tylko cyrylicą. Choć wielkością może mierzyć się z niejednym międzynarodowym koncernem, tylko kilka procent jej obrotów pochodzi ze sprzedaży zagranicznej. W rozmowie z portalem Timothy Odenwald wspomniał m.in. o negocjacjach z sieciami handlowymi w Polsce.

Rosyjska firma United Confectioners, w której Artem Kuzniecow, jest członkiem rady dyrektorów, a Siergiej Nosenko nią zarządza, wybrała Polskę jako jeden z pierwszych krajów swojej zagranicznej ekspansji. Na razie próbuje znaleźć nad Wisłą top menedżera, który zbuduje tu biznes od podstaw.
Zobacz więcej

POLOWANIE NA MENEDŻERA:

Rosyjska firma United Confectioners, w której Artem Kuzniecow, jest członkiem rady dyrektorów, a Siergiej Nosenko nią zarządza, wybrała Polskę jako jeden z pierwszych krajów swojej zagranicznej ekspansji. Na razie próbuje znaleźć nad Wisłą top menedżera, który zbuduje tu biznes od podstaw. PAP

Sceptyczni konkurenci

Potencjalni konkurenci w Polsce nie wróżą nowemu graczowi sukcesu, choć jego portfel jest naprawdę szeroki — od czekolad, przez praliny, ciastka, cukierki aż po wafle.

— Polski rynek wyrobów czekoladowych jest nasycony producentami światowymi i krajowymi, więc nowemu graczowi z zupełnie nieznanym portfolio trudno będzie zaistnieć. Udziały w rynku są na dość stabilnym poziomie — Mondelez, Ferrero i my mamy po ponad 10 proc. rynku każdy, potem jest wiele bardzo znanych i silnych w różnych czekoladowych kategoriach spółek — Mars, Wawel, Jutrzenka czy Storck. W pozaczekoladowych, jak np. ciastka, też będzie bardzo trudno cokolwiek ugrać. Tu mamy do czynienia z ogromnym rozdrobnieniem i dziesiątkami lokalnych producentów. Jeśli jeszcze dodamy do tego pochodzenie United Confectioners, czyli Rosję, to w obecnej sytuacji politycznej można spodziewać się niechęci konsumentów — uważa Maciej Herman, dyrektor sprzedaży i marketingu Lotte Wedel.

Marek Przeździak, prezes Stowarzyszenia Polskich Producentów Wyrobów Czekoladowych i Cukierniczych Polbisco, zwraca uwagę na jeszcze jeden fakt — najwięksi światowi gracze są obecni u nas nie tylko z produktami, ale także fabrykami, więc tym trudniej będzie konkurować komuś, kto będzie je tylko importował.

— Sytuacja na samym rynku też nie jest szczególnie ciekawa — będziemy bardzo zadowoleni, jeśli zyska on w tym roku wolumenowo 1-2 proc., więc o miejsce dla kogoś nowego będzie ciężko. Oczywiście nikomu udziały rynkowe nie są dane raz na zawsze, a poza tym istotne jest to, z jakimi produktami UC tu wejdzie i na jaką politykę cenową się zdecyduje — twierdzi szef Polbisco.

Rosnący rynek

Zdaniem Dariusza Orłowskiego, prezesa Wawelu, Polska może przyciągać nowych graczy, bo to wciąż rosnący rynek, podczas gdy zachodni boryka się ze spadkami. — Uniconf ma szanse zdobyć u nas jakąś pozycję, jeśli zaskoczy konsumentów jakością odbiegającą od tego, co znają ze sklepowych półek, albo szczególnie innowacyjnymi produktami. Będzie jednak musiał szybko zbudować jak najszerszą dystrybucję i mieć spory budżet marketingowy. Nawet wtedy jednak zdobycie znaczących udziałów w polskim rynku będzie bardzo trudne — uważa szef Wawelu. — Są trzy możliwości zaistnienia na rynku. Pierwsza to otworzenie biura handlowego, które zajmie się tylko dystrybucją produktów importowanych. Druga to wybudowanie fabryki, w co wątpię, bo to duża i ryzykowna inwestycja dla kogoś, kto nie sprawdził swoich produktów na polskim rynku. Trzeci i najbardziej prawdopodobny scenariusz to otwarcie biura na początek, ale z planem rozejrzenia się na miejscu i znalezienia firmy do przejęcia. Dzięki temu spółka uzyskałaby udziały, bazę klientów, zaplecze produkcyjne, ale też furtkę na inne rynki UE — twierdzi Marek Przeździak. Polski rynek słodyczy wart jest 13,7 mld zł (dane KPMG na podstawie Euromonitora), spożycie na osobę jest jednak znacznie niższe niż np. w Niemczech czy Hiszpanii, ale jednocześnie jest to rynek największy w naszym regionie — w zeszłym roku na Polskę przypadło 49 proc. sprzedaży detalicznej na terenie krajów CEE (Czechy, Słowacja, Węgry, Bułgaria, Rumunia oraz Polska) — wynika z raportu KPMG „Rynek słodyczy w Polsce”.

Rosyjski gigant pozasurowcowy

Uniconf (United Confectioners Holding) jest na 16. miejscu na liście stu największych na świecie producentów słodyczy. Moskiewska spółka ma 1,7 mld USD obrotów, 19,3 tys. pracowników i 19 fabryk. Należy do Grupy GUTA, spółki finansowo-przemysłowej założonej w 1989 r., która — jak zaznacza na swojej stronie internetowej — nie jest związana z produkcją ani handlem surowcami. GUTA jest obecna w różnych sektorach i poza słodyczami działa w branży ubezpieczeniowej (GUTA Insurance należy do 20 największych w Rosji pod względem kapitału firm z branży), bankowej (też pierwsza „20”), hotelowej (Savoy Hotel w Moskwie), zdrowotnej i kosmetycznej (centrum medyczne GUTA Clinic) i budowlanej. Aktywa grupy wynoszą 10 mld USD. Spółka ma biura regionalne w 50 miastach. Założycielem grupy jest Jurij Guszczin, który w 2005 r. znalazł się na 79. miejscu w rankingu „Wprost” wśród najbogatszych ludzi w Europie Środkowej i Wschodniej z majątkiem wycenionym na 450 mln USD. Młodość spędził za kratkami, bo łącznie miał do odsiadki 23 lata za „kradzież państwowego majątku”, nielegalny handel walutą i bronią. Po wyjściu z więzienia skorzystał ze zgromadzonych wcześniej „oszczędności” i nowych kontaktów — napisał tygodnik. [MAG]

 

Inwestycje mają pod górkę

Nie ma przykładów udanych rosyjskich inwestycji w Polsce. Jedyny rodzynek to Luxoft, spółka IT, która ma oddziały w Krakowie, Wrocławiu i Gdańsku i zatrudnia kilkaset osób. Nie powiodła się inwestycja Intralla, producenta samochodów dostawczych — najpierw w Lublinie (bankructwo w 2007 r.), a potem zapowiadane w 2011 r. w Zachodniopomorskiem centrum inżynieryjne i zakład budowy prototypów. Dwa lata temu, gdy rosyjski Acron postanowił kupić akcje tarnowskich Azotów, próbę przejęcia zablokował polski rząd, łącząc spółkę z ZA Puławy. Jednak rosyjski koncern cały czas kupował akcje. Teraz jest już drugim co do wielkości po skarbie państwa akcjonariuszem Grupy Azoty (ponad 20 proc. akcji). KNF bada, czy zakup akcji nie odbył się z naruszeniem prawa. Ministerstwo Skarbu Państwa uznało Grupę Azoty za spółkę strategiczną i rozpoczęło prace nad projektem ustawy o kontroli zagranicznych inwestycji kapitałowych spoza UE. Rosjanie są właścicielami Huty Częstochowa, ale tylko dlatego, że kupili ukraińską firmę, do której huta należała wcześniej. Na przełomie lat 2011/12 przedstawiciele Sbierbanku sondowali polski nadzór bankowy myśląc o przejęciu Banku Millennium. Dano im do zrozumienia, że nie mają szans na uzyskanie zgody. Sytuacja miała się powtórzyć przy Alior Banku. Gdy rosyjskie Łukoil i TNK-BP zaczęto wymieniać jako zainteresowane Grupą Lotos, jej prywatyzacja została wstrzymana, a potem zmieniono statut i żaden z akcjonariuszy poza skarbem państwa nie może wykonywać prawa głosów z więcej niż 10 proc. akcji. [MAG]

 

19 Tyle zakładów ma w Rosji United Confectioners...

4 tys. ...tyle produktów ma w swojej ofercie...

1,7 mld USD ...tyle rocznie sprzedaje słodyczy, co daje mu...

16. ...miejsce na świecie.

Źródło: UnitedConfectioners, CandyIndustry

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rosjanie chcą nas słodko nakarmić