Niektóre samorządy drastycznie podniosły opłaty za zajęcie pasa drogowego. Przedsiębiorcy alarmują — teraz biznes stanie się nieopłacalny.
Ustawa z 14 listopada 2003 r. o zmianie ustawy o drogach publicznych oraz o zmianie niektórych innych ustaw (DzU nr 200 z 24 listopada 2003 r., poz. 1953), która obowiązuje od 9 grudnia 2003 r. nałożyła obowiązek ustalania stawek opłat za zajęcie pasa drogowego na cele niezwiązane z budową, przebudową, remontem, utrzymaniem i ochroną dróg na jednostki samorządu terytorialnego. To otworzyło drogę do podwyżek — wcześniej górną granicę opłat wyznaczało rozporządzenie Rady Ministrów — które zaczną obowiązywać od przyszłego roku.
Drastyczna podwyżka
— Dotarła do nas informacja, że rada powiatu Puławy ustaliła nowe stawki za zajęcie pasa drogowego. Do tej pory płaciliśmy 15 gr za 1 mkw. za dzień, a od przyszłego roku będzie to aż 2 zł. To przecież rozbój w biały dzień. Koszty prowadzenia kiosku o powierzchni 7 mkw. tylko z tego tytułu wzrosną z około 380 zł do... ponad 5,1 tys. zł — napisał do redakcji jeden z puławskich kioskarzy.
Informację tę potwierdził nam Zarząd Dróg Miejskich w Puławach. Uchwała rady powiatu w tej sprawie (nr XVIII/182/2004 z 21 kwietnia 2004 r.), weszła w życie pod koniec czerwca i dotyczy tylko dróg powiatowych. Na drogach gminnych obowiązuje stawka 8 gr za 1 mkw. za dzień zajęcia pasa.
Konkretny cel
Zgodnie z ustawą, opłatę za zajęcie pasa drogowego „przez obiekty niezwiązane z zarządzaniem drogami i potrzebami ruchu drogowego” ustala się jako iloczyn liczby metrów kwadratowych powierzchni pasa zajętej przez rzut poziomy obiektu budowlanego (albo powierzchni reklamy), liczby dni zajmowania pasa i stawki opłaty za zajęcie 1 mkw.
Środki uzyskane z opłat m.in. za zajęcie pasa drogowego zasilają specjalny fundusz i samorządy mogą je przeznaczać tylko na określony cel — w tym przypadku na budowę, przebudowę, remonty, utrzymanie dróg oraz drogowych obiektów inżynierskich. Jak szacują swoje potrzeby? Okazuje się, że bardzo różnie. Z analizy blisko 50 uchwał gmin i powiatów wynika, że zdecydowana większość uchwaliła stawki na poziomie znacznie poniżej 1 zł za 1 mkw. za dzień (np. w Gnieźnie i Działdowie 20 gr, w Żywcu 40 gr, w Cedyni poza obszarem zabudowanym — 40 gr na obszarze zabudowanym — 70 gr).
Rekordziści
Mali przedsiębiorcy w Puławach nie są w najgorszej sytuacji. Tyle samo (2 zł za dzień za 1 mkw.) trzeba zapłacić choćby w Międzyzdrojach. Ale np. w Nowym Dworze Gdańskim już 3 zł, a w Węgorzewie — 4 zł. Rekordzistką w tym gronie — wbrew pozorom — wcale nie okazała się Warszawa (na drogach powiatowych — 60 gr), ale leżąca w województwie kujawsko-pomorskim gmina Barcin — 5 zł. Za liczący 7 mkw. powierzchni kiosk trzeba byłoby wyłożyć w przyszłym roku blisko 12,8 tys. zł.
— Inicjatywa takich stawek wyszła od pracowników referatu, zajmującego się drogami. Projekt uchwały został przez nich przygotowany merytorycznie, a rada miasta przyjęła go 5 lipca bez uwag. Z tego, jak wysokie są to stawki, zdałam sobie sprawę już kilka dni później, po interwencji właściciela jednej z miejscowych firm. Telefon z „PB” to kolejny sygnał. Na szczęście uchwała jeszcze nie weszła w życie, nie została bowiem opublikowana w Dzienniku Urzędowym woj. Kujawsko-Pomorskiego. Będę starała się ją wstrzymać, a do tematu wrócimy na następnej sesji rady, we wrześniu — przyznała Ewa Gołąb, burmistrz miasta Barcin.
Taniej na krajowych
Opłaty za zajęcie pasa drogowego w obrębie dróg, którymi zarządza Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad, reguluje rozporządzenie ministra infrastruktury z 31 maja br. (DzU nr 129, poz. 1369). Za umieszczenie w nim „obiektu budowlanego, niezwiązanego z potrzebami zarządzania drogami lub potrzebami ruchu drogowego” za każdy dzień zajęcia 1 mkw. powierzchni trzeba zapłacić 40 gr (poza terenem zabudowanym) lub 30 gr (w obszarze zabudowanym).
Zdaniem przedsiębiorcy
Jest jeszcze czas na zmianę
Nasza spółka zarządza ponad 110 obiektami komercyjnymi w 80 miastach Polski. Są w tej grupie także obiekty handlowe i w kilku przypadkach będziemy mieli kłopoty z nowymi stawkami opłat za zajęcie pasa drogowego. Wydaje się, że niektóre samorządy podwyższając opłaty nie przeanalizowały skutków ekonomicznych. Zabrakło chyba też umiejętności czytania tekstów prawnych. Na pierwszy rzut oka 2-3 zł to rzeczywiście mało, ale — proszę zwrócić uwagę — jest to stawka za 1 mkw. za jeden dzień. Nowe opłaty będą obowiązywały dopiero od przyszłego roku i mam nadzieję, że te kilka miesięcy wystarczy radnym na poprawienie nieprzemyślanych decyzji.
Dariusz Krześniak, prezes firmy REDCo