Producent maszyn i urządzeń górniczych ma zamówienia na 28 mln zł, czyli o 20 proc. więcej niż przed rokiem.
Patentus z Pszczyny ma optymistyczne oczekiwania na ten rok. Nie bez powodu.
— Nasz portfel zamówień jest wart obecnie 28 mln zł, czyli o 20 proc. więcej niż przed rokiem — podaje Józef Duda, prezes Patentusa.
Wzrost wynika z koniunktury na rynku surowców. Cena węgla jest wysoka, więc kopalnie odnotowują znaczące zyski i przeznaczają je na modernizację i rozbudowę parku maszynowego. A to sprzyja Patentusowi, produkującemu maszyny i urządzenia górnicze.
— Dlatego w najbliższych miesiącach odnotujemy wzrost przychodów. Już w przyszłym roku grupa kapitałowa powinna generować ponad 100 mln zł sprzedaży rocznie — szacuje Józef Duda.
W 2010 r. sprzedaż wyniosła 72 mln zł. Po pierwszym kwartale grupa ma takie same przychody jak przed rokiem, czyli ok. 18 mln zł. Mniejszy ma za to zysk netto — spadł z 2,5 mln zł do 1,3 mln zł.
Większość umów Patentus realizuje w Polsce. Przykładowo, wartość umów z Jastrzębską Spółką Węglową wyniosła 16 mln zł w ciągu ostatnich czterech miesięcy. W kraju spółka rozwija też moce produkcyjne. Uruchomiła właśnie zakład w Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, który jeszcze w tym roku powinien wygenerować 6 mln zł przychodów i 400-500 tys. zł zysku netto.
Patentus szuka też kontraktów za granicą. Od długiego czasu pracuje nad założeniem spółki joint venture w Chinach.
— Jesteśmy już w pełni gotowi do zawiązania takiej spółki we współpracy z firmą Tongmei. Dopełniliśmy wszelkich formalności. Niestety, partner nie przygotował jeszcze zaplecza produkcyjnego, stąd opóźnienie — tłumaczy Józef Duda.
W planach są też przejęcia. Patentus szuka firm, które mogłyby uzupełnić ofertę produktową i zdywersyfikować źródła dochodów spółki.
— Ale ewentualna akwizycja musi przynieść efekty w krótkim czasie — podkreśla Józef Duda.