Na około dwie godziny przed uruchomieniem handlu na rynku kasowym, futures na indeks Dow Jones IA rosły o 0,13 proc. Na szerszy wskaźnik S&P500 zwyżkowały o 0,20 proc. zaś na technologiczny Nasdaq 100 dodawały 0,27 proc. do swojej wartości.
Tydzień sam w sobie jawi się jednak jako mocno nerwowy z uwagi na zaplonowane publikacje ważnych danych makroekonomicznych, w tym z rynku pracy oraz na posiedzenie FOMC w sprawie stóp procentowych. Co prawda w kontekście polityki monetarnej rynek nie spodziewa się żadnej, a przynajmniej pozytywnej niespodzianki, oczekując utrzymania poziomu stóp procentowych, niemniej istotne dla sytuacji na parkietach może być wystąpienie szefa Fed Jerome Powella, a także innych przedstawicieli tego gremium. W ich komentarzach inwestorzy będą upatrywać wskazówek co do kierunku w jakim w najbliższych miesiącach podążać będzie polityka Fed.
Obecnie rynki pieniężne wyceniają zaledwie około 36 punktów bazowych obniżek stóp procentowych w tym roku, w porównaniu z około 150 punktów bazowych jakich spodziewano się na początku roku.
W dzisiejszym kalendarium danych makro, jest tylko jeden w miarę istotny odczyt z gospodarki USA. Chodzi o indeks dla przemysłu opracowywany przez oddział Fed z Dallas. Prognoza zakłada co prawda jego poprawę z -14,4 do -11 pkt w kwietniu, niemniej to jednak wartość nadal głęboko pod kreską, co sugeruje utrzymywanie się niskiej aktywności wytwórczej w tym ważnym regionie ekonomicznym Stanów Zjednoczonych.
Oczy inwestorów w dalszym ciągu zwrócone będą na spółki raportujące wyniki kwartalne. W tym tygodniu, wśród firm, które pochwalą się swoimi rezultatami, są m.in. McDonald's, Coca-Cola, Apple i Amazon.
Wbrew wcześniejszym obawom, jak na razie sezon kwartałek okazuje się nadspodziewanie dobry. FactSet szacuje, że spośród ponad 45 proc. firm notowanych w indeksie S&P 500, które opublikowały dotychczas wyniki, około cztery na pięć przekroczyły prognozy analityków z Wall Street.
