Jeszcze bowiem przed uruchomieniem handlu, o godzinie 14:15 polskiego czasu, zaprezentowany zostanie raport firmy ADP odnośnie zmiany zatrudnienia w kwietniu. Mediana prognoz ekonomistów zakłada likwidacje 20 mln miejsc pracy w sektorze prywatnym poza rolnictwem. Każdy lepszy odczyt będzie traktowany jako czynnik sprzyjający kontynuacji odbicia na parkietach. Z kolei słabsze dane mogą wywołać obawy o głębokość kryzysu jaki staje się udziałem amerykańskiej gospodarki i ewentualne nadzieje na dalsze działania wspierające ze strony rządu i Rezerwy Federalnej.

Wsparciem dla obozu byków jest w środę nadal drożejąca ropa, której cena w przypadku odmiany WTI przekroczyła 25 USD za baryłkę. To szósty sesyjny dzień z rzędu ze zwyżką tego surowca, co może wskazywać na oznaki stabilizacji. Oczywiście powinno się to dobrze przełożyć na notowania akcji spółek paliwowo-energatycznych.
O zwiększeniu chęci na ryzyko wśród inwestorów świadczyć też może zniżka notowań złota, traktowanego jako bezpieczna przystań w czasie niepokojów na rynku.
Utrzymujące się dobre nastroje to też zasługa nadziei związanych z otwieraniem coraz większej liczby segmentów gospodarki przez poszczególne stany w USA
W handlu przedsesyjnym ponownie drożeją walory takich tuzów sektora technologicznego jak Apple, Microsoft czy Facebook.
Około godziny 13:50 polskiego czasu kontrakty na indeks DJ IA rosły o 0,69 proc., na indeks S&P500 zwyżkowały o 0,71 proc. zaś na Nasdaq 0,73 proc.