Rotch Energy jeszcze walczy

Paweł Janas
opublikowano: 2002-07-16 00:00

Wiele wskazuje na to, że Nafta Polska gościła wczoraj reprezentantów brytyjskiego Rotch Energy, którzy mieli przedstawić z rosyjskim Łukoilem ofertę na zakup Rafinerii Gdańskiej. Wcale nie ma jednak pewności, że transakcja zostanie sfinalizowana.

Choć wielu analityków wątpiło w taki rozwój wypadków, firma Rotch Energy — prawdopodobnie ponownie w konsorcjum z rosyjskim Łukoilem — miała złożyć w poniedziałek w Nafcie Polskiej (NP) ofertę zakupu 75 proc. akcji Rafinerii Gdańskiej (RG). Jeszcze wczoraj trwały ostatnie konsultacje z rosyjskim partnerem w Moskwie. Do chwili zamknięcia numeru nie było wiadomo, czy tak się rzeczywiście stało. Jedno jest pewne — rozmowy z NP trwały.

Pierwotny termin złożenia przez obie firmy wspólnej oferty minął w ubiegły wtorek. Ku zaskoczeniu branży paliwowej, w Nafcie Polskiej zjawił się wtedy jedynie Rotch ze „stanowiskiem” w sprawie dalszego udziału w prywatyzacji RG. Rosjanie nie pojawili się w ogóle, bo — jak się okazało — między partnerami pojawiły się rozbieżności stanowisk w sprawie finansowania programu inwestycyjnego i podziału wpływów w RG. Zarówno Rotch jak i Łukoil nie wycofali się jednak ze starań o dalszy udział w prywatyzacji. Brytyjczycy rozpoczęli rozmowy sondażowe z przedstawicielami Kulczyk Holding, a jednocześnie wznowili rozmowy z Rosjanami.

Jeśli jednak i tym razem nic nie wyjdzie z deklaracji Rotcha, Nafta Polska będzie miała trudny wybór — dać Brytyjczykom kolejną szansę, czy wybrać inny scenariusz. Tych jest zaś teoretycznie kilka. W odwodzie pozostaje węgierski MOL. Można także rozpisać nowy przetarg. Wtedy do gry mógłby stanąć np. samodzielnie Łukoil, Jukos oraz z pewnością PKN Orlen.