Jego zdaniem, „zaciskanie pasa” stawiane jako warunek pomocy przez Unię Europejską i Międzynarodowy Fundusz Walutowy wydłuży recesję w Grecji i pozostawią ją do 2016 roku z zadłużeniem na poziomie 148 proc. PKB. Roubini twierdzi, że wsparcie MFW nie zapobiegnie ostatecznej niewypłacalności Grecji i powiększy jedynie straty kiedy dojdzie do jej bankructwa. Amerykański ekonomista przekonuje, że restrukturyzacja długu Grecji pozwoliłaby także ograniczyć straty europejskich instytucji.
MD, Bloomberg