Akcje Marks & Spencer wyraźnie staniały w czwartek po ujawnieniu wysokości oferty przejęcia spółki przez miliardera Philipa Greena. Rynek uznał, że 9 mld USD gotówką i akcjami za największą brytyjską sieć sklepów odzieżowych to za mało.
Philip Green, właściciel kilku brytyjskich sieci handlujących odzieżą, zaproponował 290-310 pensów za każdą akcję M&S plus 25 proc. akcji Revival Acquisitions, która ma przejąć spółkę. Łączna wartość oferty wynosi około 9 mld GBP. Rynkowa wartość M&S jest niższa prawie o 1 mld GBP. Mimo to reakcja rynku była negatywna: akcje spółki wyraźnie staniały. Inwestorzy uznali, że Green sonduje jedynie teren i w kolejnym podejściu będzie musiał podwyższyć cenę. Zwłaszcza że M&S szykuje się do obrony. W tym tygodniu dokonał zmiany na stanowisku prezesa. Analitycy uważają, że nowy szef Roger Holmes ma większe szanse na zmuszenie Greena do wyłożenia większej kwoty.
Od 26 maja, ostatniego dnia przed ujawnieniem planu przejęcia M&S, akcje spółki zdrożały o ponad 20 proc. W ciągu ostatnich 52 tygodni ich kurs wzrósł o 31 proc.