Na finiszu wskaźnik DJ IA notował stratę rzędu 0,69 proc. S&P500 zniżkował o 0,57 proc. zaś Nasdaq tracił 0,68 proc.
Duży udział - w jak się wydawało - poprawianiu nastrojów miały
opublikowane w środę dane makro.
Mocniej od prognoz wzrosły zamówienia na
dobra trwałe (+2,9 proc. wobec oczekiwanego 0,9 proc.). Warto jednak zwrócić
uwagę, że gros tego wyniku to zasługa środków transportu. Bez nich bowiem
zmniejszyły się o 1 proc. podczas gdy analitycy liczyli na pół procentowy
wzrost.
Więcej optymizmu dał odczyt liczby sprzedanych nowych domów. W kwietniu wzrosła o blisko 15 proc. do 504 tys. (ujęcie roczne) co jest najwyższą wartością od dwóch lat.
Sentyment do rynku pogorszyły jednak spekulacje, że Chiny mogą dokonać zmian w posiadanych obligacjach krajów europejskich. To doprowadziło do kolejnej silnej przeceny euro i dało asumpt do odżycia obaw o kondycję finansową krajów Eurolandu.
Podobnie jak wcześniej miało to miejsce na azjatyckich i europejskich parkietach wzięciem cieszyły się walory wyemitowane przez spółki wydobywcze i paliwowe. To efekt zmiany tendencji na rynkach towarowych gdzie drożały metale i ropa. Zwyżkowały ceny m.in. koncernów Exxon Mobil i Chevron oraz Alcoa i Freeport McMoRan. Dodatkowo w przypadku Alcoa, największego amerykańskiego producenta aluminium popyt napędzało podwyższenie rekomendacji przez Macquarie Group z „neutralnie” do „przeważaj”.
Mocno drożały akcje Citigroup. Również w ich przypadku aprecjację wsparło podniesienie zalecenia inwestycyjnego ze „zgodnie z rynkiem” do „przeważaj” przez specjalistów z Oppenheimer.
Spory popyt odnotowano na papierach MEMC Electronic Materials. Kurs rósł w odpowiedzi na zgodę zarządu na powtórzenie programu skupu akcji własnych finansowanego z pozostałych po wcześniejszym wykupie 550 mln USD.
Nie wszyscy emitenci mieli jednak powody do zadowolenia. Spadała m.in. wycena
udziałów Monsanto, największego na świecie producenta ziarna. Przecenę wymusiło
obniżenie ceny docelowej z 75 do 59 USD przez Soleil
Securities.