33-letni Kerviel pojawił się w sądzie w towarzystwie dwojga adwokatów. Poinformował sąd, że jest kawalerem, konsultantem informatycznym z dochodem miesięcznym 2300 euro.
Na Kervielu ciążą zarzuty "fałszerstwa, nadużycia zaufania i niedozwolonego wprowadzenia danych informatycznych". Maklerowi grozi pięć lat więzienia, 375 tys. euro grzywny i pokrycie strat poniesionych przez bank.
Bankiem Societe Generale wstrząsnęła w 2008 roku afera związana z Kervielem, który przez rok kupił, operując nielegalnie funduszami banku, aktywa za ok. 50 mld euro, zanim kontrola wewnętrzna wykryła "oszustwo stulecia". Kerviel naraził bank na straty w wysokości ok. 4,9 mld euro.
Specjalna wewnętrzna komisja w banku uznała, że zwierzchnicy maklera nie
dopełnili swoich obowiązków dotyczących kontroli prowadzonych przezeń operacji.
Według jej raportu kontrola wewnętrzna banku nie zareagowała na 74 ostrzeżenia
wysłane po niedozwolonych operacjach maklera.