Sądzenie się z byłym pracownikiem czy kontrahentem może spędzić sen z powiek szefowi firmy. Szybciej da się to załatwić ugodowo.
Jakiś czas temu Wojciech Pawlik, prezes firmy San-Bud z Zielonej Góry, spierał się ze spółką budowlaną, która źle wykonała prace na jednym z jego obiektów. Chodziło o kilkanaście tysięcy złotych. Sprawa nie trafiła jednak do sądu, ale do mediacji.
— Mediator miał umożliwić komunikację między mną a osobami z tamtej spółki. Pracował z każdą ze stron bez udziału drugiej, szukając kompromisu — opowiadał w „PB” Wojciech Pawlik.
Podczas pierwszego spotkania mediator powiedział: „Nie jestem sędzią, nie rozstrzygnę waszego sporu, nie jestem po żadnej ze stron. Mam wam jedynie pomóc zawrzeć ugodę”. Rozpoczęły się negocjacje. Mediator pytał o podłoże sporu, zachęcał do rozmowy, rzucał sugestie. Podkreślał, że jeśli strony nie zawrą ugody, to droga sądowa będzie je dużo kosztowała. Jego argumenty przekonały strony. Zawarły ugodę.
Rozwiąże każdy spór
Ugoda w drodze mediacji oznacza oszczędność czasu, a niekiedy także dużych pieniędzy, jakie pochłonąłby długi proces.
— Zachętą jest też to, że mediacja jest uregulowana w przepisach kodeksu postępowania cywilnego. Dzięki temu ma zastosowanie w zasadzie we wszystkich sporach, zarówno gospodarczych, jak i w prawie pracy — informuje Maciej Bobrowicz, prezes Polskiego Stowarzyszenia Mediacji Gospodarczej.
Oznacza to, że np. pracownik, który jest w sporze z pracodawcą, może się zwrócić do mediatora. Zgodnie z kodeksem postępowania cywilnego, z usług mediatora można skorzystać zarówno przed skierowaniem sporu do sądu, jak i w trakcie sprawy.
— Rola mediatora nie polega jednak na rozstrzyganiu sporu, lecz na doprowadzeniu do tego, by strony same zakończyły konflikt — wyjaśnia Maciej Bobrowicz.
Uczestnictwo w mediacji jest dobrowolne. Można zdecydować się na ten tryb samemu, ale również sąd — za zgodą zainteresowanych — może skierować sprawę do mediacji, wydając odpowiednie postanowienie.
Nowa organizacja
W Polsce działa kilka ośrodków mediacji. Każdy prowadzi listy mediatorów. Powstają też nowe, międzynarodowe organizacje. Dla przykładu, 29 września w Wiedniu odbyło się zebranie założycielskie European Mediation Network Initiative, organizacji, która postawiła sobie za cel propagowanie mediacji w Europie, wymianę doświadczeń w tym zakresie, wspieranie i opracowanie ogólnoeuropejskich zasad etyki i dobrych praktyk.