RPP jednak odebrała argumenty opozycji

Wiktor Krzyżanowski
opublikowano: 29-11-2001, 00:00

No i stało się — Rada Polityki Pieniężnej pokazała pazur. W tym pozytywnym znaczeniu. Wszyscy krytycy — nie wyłączając piszącego te słowa — mają dziś usta zamknięte i ręce związane. Właściwie jedyne, co można dziś powiedzieć członkom rady, to: brawo, tylko szkoda, że tak późno.

Ale nie psujmy święta. Decyzja RPP jest bardzo dobra z kilku powodów:

- Spadają stopy procentowe, tańsze będą więc kredyty, co z kolei pozwoli przedsiębiorstwom na obniżenie kosztów i poprawę ich położenia w obliczu recesji. Rada przestaje jednocześnie być chłopcem do bicia, odpowiedzialnym za stagnację polskiej gospodarki

- Złoty będzie słabszy, co poprawi sytuację eksporterów. A poprawy warunków wymiany trzeba im w związku ze słabnącym popytem ze strony państw-partnerów handlowych

- Polskie obligacje nie tracą na atrakcyjności, gdyż rynek czeka na kolejne redukcje. To zaś pomoże rządowi w uplasowaniu planowanych emisji. Z drugiej strony ich oprocentowanie spada, inwestorzy nie będą się więc o nie zabijać, umacniając przy okazji złotego.

Także skala obniżki wydaje się idealna. Mniejsze cięcie nazwalibyśmy asekuracyjnym, a taka postawa w obliczu recesji nie przystoi. Natomiast cięcia bardziej zdecydowane mogą być niebezpieczne:

- Grożą nagłym wzrostem inflacji, bo nagle zdecydowanie tańsze kredyty to nagła potrzeba kupowania, a firmy mogą nie nadążyć ze zwiększeniem podaży.

- By tanio finansować deficyt budżetowy, potrzebne są oczekiwania na kolejne redukcje stóp.

- Zdecydowanie niższe stopy grożą silnym osłabieniem złotego oraz nagłym spadkiem skłonności do oszczędzania.

Nikt i nic, z gospodarką włącznie, nie lubi nagłych i zdecydowanych zmian warunków działania. Najlepszym tego przykładem jest RPP, która przeszła ewolucję, gasząc przy okazji zapędy rewolucjonistów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Krzyżanowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu