RPP mówi stop obniżkom

Bartek Godusławski
05-03-2015, 00:00

W marcu gołębie wreszcie wygrały z jastrzębiami. Stopy procentowe spadły o 50 pb, ale niższe już nie będą

Rada Polityki Pieniężnej (RPP) znów zaskakuje. Gdy zdecydowana większość analityków spodziewała się, że stopy będą niższe jedynie o 25 pb, władze monetarne poszły krok dalej i bardziej obniżyły koszt pieniądza. Skąd taka decyzja?

PRZESTRZEŃ DLA NASTĘPCÓW:
Zobacz więcej

PRZESTRZEŃ DLA NASTĘPCÓW:

Marek Belka, prezes NBP, mówi, żeby nie liczyć na kolejne cięcia stóp procentowych, bo RPP musi powoli przygotowywać grunt dla nowych członków, którzy zasiądą w banku centralnym na początku 2016 r. Marek Wiśniewski

RPP tłumaczy to wydłużeniem okresu deflacji i wyraźnym wzrostem ryzyka, że inflacja pozostanie poniżej celu Narodowego Banku Polskiego (NBP) — czyli 2,5 proc. — nawet w 2017 r. Najważniejsze i najbardziej zaskakujące okazało się jednak to, co podała RPP w uzasadnieniu do wczorajszej decyzji — marcowy ruch oznacza zakończenie cyklu łagodzenia polityki pieniężnej.

— Nie sądzę, aby dzisiaj można było mówić o realnym scenariuszu, który miałby to naruszyć. Nie widzę miejsca na dalsze obniżki — podkreśla Marek Belka, prezes NBP. Analitycy uznali, że to prawdopodobnie ostatnia zmiana stóp procentowych przez obecną RPP.

— RPP zakończyła proces dostosowywania stóp z przytupem — komentuje Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium. Zdaniem Ignacego Morawskiego, głównego ekonomisty BIZ Banku, tak twarda deklaracja może być jednak błędna.

— Moim zdaniem, nie ma żadnych korzyści z takiego twardego zobowiązania — mówi Ignacy Morawski. Na wczorajszym posiedzeniu władze monetarne zapoznały się z aktualnymi projekcjami dla gospodarki, przygotowanymi przez bank centralny. To prawdopodobnie przeważyło szalę.

— Po zapoznaniu się z najnowszymi prognozami PKB i wskaźnika CPI, którego ścieżka została istotnie zrewidowana w dół, RPP uznała, że dostosowanie stóp powinno być jednorazowe. Chcąc uniknąć wzrostu oczekiwań na kolejne ruchy, dokonała głębszego cięcia — uważa Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.

Większość komentatorów od dawna spodziewała się, że NBP obniży prognozy dotyczące inflacji i jednocześnie podwyższy prognozy wzrostu gospodarczego. We fragmentach marcowej projekcji, które poznaliśmy, widać wyraźnie, że w tym roku będziemy mieli deflację, ale już w przyszłym dojdzie do umiarkowanego wzrostu cen, chociaż niższego niż przewidywał bank jeszcze w listopadzie. Wzrost PKB do 2017 r. będzie się utrzymywał powyżej 3 proc. Szczegóły nowych prognoz będą znane dopiero na początku przyszłego tygodnia. Po ogłoszeniu decyzji RPP krajowa waluta zareagowała lekkim osłabieniem.

Złoty tracił zarówno wobec euro — o 0,22 proc., do 4,1741; wobec dolara o 0,7 proc., do 3,7523 i wobec franka o 0,7 proc. do 3,9033. Już w trakcie konferencji prasowej wszystko zostało odrobione z nawiązką. Eksperci podkreślają też, że rynek natychmiast przestał wyceniać dalsze obniżki stóp procentowych.

— Oczekiwana za dziewięć miesięcy stopa WIBOR3M wzrosła do 1,6 proc. — mówi Piotr Kalisz, główny ekonomista banku Citi Handlowy.

Czyli raty kredytów niższe już nie będą, za to wakacje za granicą jak najbardziej. Analitycy zwracają uwagę, że skoro znika niepewność odnośnie ścieżki stóp procentowych w Polsce, to w kontekście luzowania ilościowego, które za chwilę rozpocznie Europejski Bank Centralny, można spodziewać się dalszego umocnienia złotego.

Już na koniec środowej sesji para EUR/PLN notowała poziomy najniższe od połowy ubiegłego roku. To, co pozytywnie wpłynęło na naszą walutę, nie spodobało się inwestorom z rynku obligacji, ale także tutaj polityka banku centralnego strefy euro powinna wkrótce odwrócić nastroje. Zresztą nasze władze monetarne nie ukrywają, że ich decyzja była także podyktowana tym, co robią koledzy w innych krajach. — Dostosowaliśmy się do głównych banków centralnych na świecie — przyznała Elżbieta Chojna-Duch z RPP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / RPP mówi stop obniżkom