Jeżeli deficyt budżetu w kolejnych latach będzie rosnąć, wymusi to zaostrzenie polityki pieniężnej, głosi stanowisko Rady Polityki Pieniężnej zawarte w jej oficjalnej opinii na temat budżetu na 2002 r.
- W projekcie stwierdza się, że ‘konstruowanie budżetu nie powinno być także podporządkowane filozofii obniżania deficytu i równoważenia budżetu za wszelką cenę’. Takie podejście prowadzić może do nadmiernego wzrostu deficytu budżetowego, a w konsekwencji wymuszać zaostrzenie polityki pieniężnej – napisano w cytowanej przez PAP opinii Rady na temat przyszłorocznego budżetu.
Według Rady, autorzy budżetu zbyt wysoko oszacowali wielkość deficytu ekonomicznego (4,8 proc. PKB). Jego wielkość powinna być niższa, tak aby umożliwić zwiększenie kredytowania inwestycji w przedsiębiorstwach.
- Wysoki poziom deficytu budżetowego w 2002 roku oznacza dalszy wzrost kosztów obsługi długu. Koszty te, wraz z utrzymaniem obowiązującego systemu waloryzacji rent i emerytur oraz wydatkami przesuniętymi w czasie grożą istotnym wzrostem wydatków budżetu w 2003 roku. Taki poziom deficytu ekonomicznego w roku przyszłym nie pozwala też na poprawę układu polityki fiskalnej i pieniężnej – głosi oficjalne stanowisko RPP.
Rada uważa także, że zwiększenie emisji skarbowych papierów wartościowych w przyszłym roku może spowodować utrzymanie długoterminowych stóp procentowych na obecnym poziomie, nawet w sytuacji obniżenia stóp krótkoterminowych. To, jak zaznaczono, obniży skuteczność realizowanej polityki pieniężnej.
Rada twierdzi także, że przeszkodą dla kolejnych decyzji o obniżaniu stóp procentowych mogą być sygnały sugerujące spadek skłonności do oszczędzania. Jak zaznaczono, może być on następstwem wprowadzenia podatku od dochodów z oszczędności.
MD