Grzegorz Kubica, został wiceprezesem Resbudu. To jednocześnie partner w domu maklerskim Rubicon Partners należącym do Rubicon Partners NFI.
- Zostałem wynajęty przez obecnych właścicieli do analizy sytuacji w spółce, restrukturyzacji i przygotowania nowej strategii dla spółki – mówi Grzegorz Kubica.
Unika odpowiedzi na pytanie czy Rubicon jest zainteresowany przejęcie Resbudu. Jednak dotychczasowe doświadczenia pokazują, że to bardzo prawdopodobny scenariusz. Tak było m.in. w przypadku NFI Magna Polonia – w lutym 2009 r. w zarządzie funduszu pojawił się Adam Stolarz, menedżer z Rubicon Partners, a niedługo potem NFI zostało przez Rubicon przejęte. Podobny schemat, z Grzegorz Kubicą w roli głównej, wcześniej wydarzył się przy przejęciu NFI Foksal przez grupę BBI (menedżerowie Rubiconu wywodzą się z grupy BBI).
Resbud należy do giełdowej spółki ABM Solid (kontroluje 52,5 proc. akcji). Dlaczego właściciel chciałby się go pozbyć? Bo jest w trudnej sytuacji, grupa zanotowała mocno ujemne przepływy finansowe, a na kontach grupy na koniec półrocza było jedynie 6 mln zł gotówki. Sprzedaż spółki byłaby zdaniem ekspertów rozsądnym krokiem tym bardziej, że zarząd ABM Solid już wcześniej sygnalizował taką ewentualność.
Po co Rubiconowi Resbud? Budowlana spółka w pierwszym półroczu zanotowała 17,4 mln zł (22,8 mln zł przed rokiem) i blisko 4 mln zł straty na poziomie operacyjnym i netto. Miała negatywne przepływy finansowe i zaledwie 61 tys. zł gotówki na koncie. Skoro Grzegorz Kubica wspomina o zmianie strategii można zakładać, że Rubicon ma pomysł na przywrócenie spółce życia.