Do pierwszej inwestycji może dojść jeszcze na jesieni. Na celowniku znalazła się firma handlowa.
Z opóźnieniem, ale wreszcie będzie. DBG Eastern Europe (DBG) zakończy we wrześniu pozyskiwanie kapitału do nowego funduszu inwestycyjnego. Fundusz miał zacząć działać już na początku roku.
— Nie ma nadmiaru inwestorów, którzy chcą inwestować kapitał w fundusze. Na ich pozyskanie potrzeba więcej czasu niż początkowo planowaliśmy — wyjaśnia Jacek Korpała, dyrektor zarządzający DBG.
Fundusz będzie dysponował środkami wysokości 80 mln EUR (ponad 350 mln zł). Jacek Korpała liczy, że pierwszy projekt uda się zamknąć zaraz po tym, jak fundusz wystartuje.
— Chcemy zainwestować w firmę z sektora handlu. Pracujemy też nad trzema innymi projektami z branży przemysłowej. Być może dwa z nich uda się rozpocząć jeszcze w tym roku — mówi Jacek Korpała.
Nowy fundusz jest drugim w DBG. Obszary zainteresowania inwestora to: firmy rozwijające się, z opcją wykupu przedsięwzięcia w przyszłości przez zarząd, projekty konsolidacyjne i takie, które rokują ekspansję poza kraj. Szuka też firm świadczących usługi dla innych spółek. Nie interesują go zaś firmy dopiero zaczynające działalność. Wysiłek jest równie duży co w znacznie większych projektach, a ryzyko fiaska znacznie większe.
— Możliwości inwestycyjne w tym roku są znacznie lepsze niż w 2003 r. Pojawiło się wiele nowych możliwość, a więcej firm jest zainteresowanych pozyskaniem kapitału — zapewnia szef DBG.
Fundusz wchodzi do spółki średnio na okres 3-7 lat. Preferowana wielkość inwestycji w pojedynczy projekt to minimum 3 mln EUR. Wkłada jednak nie więcej niż 12 mln EUR. DBG nie stawia natomiast ograniczeń co do wielkości przejmowanego pakietu akcji i udziałów, ale najczęściej przejmuje kontrolę nad spółką, w którą inwestuje.