Rynek biurowy hamuje, skorzystają najemcy

Rafał Fabisiak
19-06-2009, 00:00

Rynek biurowy zwalnia, jest na zakręcie, ale z niego nie wypadnie. Jednak na prostej może mieć problemy z przyspieszeniem.

Dzięki kłopotom deweloperów można zaoszczędzić na kosztach biura

Rynek biurowy zwalnia, jest na zakręcie, ale z niego nie wypadnie. Jednak na prostej może mieć problemy z przyspieszeniem.

Pierwsze objawy spowolnienia na rynku biurowym nastąpiły pod koniec 2008 r., ale wyhamowanie datuje się na I kwartał 2009 r.

Eksperci są jednak w optymistycznych nastrojach. Podkreślają, że mówimy o spowolnieniu, a kryzys to, w tym przypadku, określenie za mocne.

Jak mówi Katarzyna Lipka, analityk rynku w firmie DTZ, statystyki pod koniec 2008 r. były dobre, bo sfinalizowano wiele transakcji najmu, których negocjacje rozpoczęły się jeszcze w okresie prosperity.

— Mamy nadzieję na lekkie odbicie w drugiej połowie roku — dodaje Jakub Marszałek, analityk w CushmanWakefield

 

Podaż idzie w dół…

Na początku obecnego roku dostępną powierzchnię biurową w Polsce szacowało się na 4,7 mln mkw. (65 proc. w Warszawie), z czego 440 tys. oddano do użytku w ostatnich dwóch latach. Zmiana polityki banków co do finansowania projektów inwestycyjnych wpłynęła jednak na poczynania deweloperów. Inwestycje rozpoczęte lub zaplanowane na 2009 r. zostaną, co prawda, zrealizowane, co zaowocuje około 470 tys. mkw. nowej powierzchni biurowej w 2009 i 2010 roku, ale część projektów będzie przesunięta.

— W Warszawie z inwestycji planowanych do końca 2010 roku zostało przesuniętych około 250 tys. mkw. Deweloperzy, aby dostać finansowanie, muszą przedstawić bankowi umowy na wynajem minimum 40 proc. planowanej powierzchni. Poza Warszawą jest podobnie. Kilka projektów zostało przesuniętych na przykład w Szczecinie, Łodzi, Krakowie i Wrocławiu — komentuje Paweł Skałba, partner w dziale powierzchni biurowych Colliers International.

Zdaniem Jakuba Marszałka, wielu deweloperów czeka na najemców, którzy umożliwią im pozyskanie finansowania i rozpoczęcie budowy. Tylko najwięksi gracze są dziś w stanie podjąć się realizacji nowych projektów.

 

…a popyt za nią

Koniec roku 2008 i pierwszy kwartał 2009 to okres znacznego spadku popytu. Tylko w Warszawie wynajęto 45,5 tys. mkw., czyli o około 67 proc. mniej niż w pierwszym kwartale 2008 r. Było to następstwem wstrzymywania się firm z decyzja o najmie. Spodziewały się bowiem spadku czynszów. Inne, szukając oszczędności, wzięły pod nóż także swoje powierzchnie biurowe.

Jak mówi Paweł Skałba, najemcy, których biura znajdują się w droższych budynkach, a polityka firmy nie wymaga prestiżowej lokalizacji, często decydują się na przeprowadzkę do tańszych lokali. Kwitnie też rynek powierzchni do podnajęcia, ale nie jest to idealne rozwiązanie dla każdego, choćby ze względu na konieczność wpisania się w istniejący podział powierzchni.

— Jeśli firmie w najbliższym czasie kończy się umowa najmu, to chętnie renegocjuje kontrakt z obecnym wynajmującym, równolegle szukając powierzchni biurowej w innych budynkach — dodaje Jakub Marszałek.

 

Raj dla najemców

Spadły także czynsze. Głównie w Centrum Warszawy. W rekordowym III kwartale 2008 r. stawka za metr kwadratowy na miesiąc wynosiła tu 30-33 euro, w I kwartale 2009 r. spadła już do 25-28 euro, a poza centrum do 15-17 euro. W innych miastach stawki wywoławcze wahają się — zależnie od lokalizacji — w granicach 13-18 euro. Specjaliści mówią, że obecnie firmy łatwiej mogą wynegocjować lepsze warunki.

— W związku ze spadkiem aktywności rynkowej panuje duża konkurencja wśród deweloperów o pozyskanie najemcy. Generalnie ceny spadły i to jest idealny moment na zapewnienie korzystnych dla najemców warunków. Trudno dokładnie prognozować, jak długo utrzyma się taka sytuacja. Moim zdaniem — od kilku do kilkunastu miesięcy — komentuje Paweł Skałba.

A ile potrwa spowolnienie? Specjaliści są ostrożni w prognozowaniu konkretnych terminów. Jednak zgodnie twierdzą, że na kolejny boom trzeba będzie długo poczekać.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Rynek biurowy hamuje, skorzystają najemcy