Rynek ERP się rozdwaja

KA
opublikowano: 2009-05-20 00:00

Koniec hossy dla producentów. Zaczyna się eldorado ich partnerów. To wniosek z badania rynku systemów ERP.

Koniec hossy dla producentów. Zaczyna się eldorado ich partnerów. To wniosek z badania rynku systemów ERP.

Według badań biura analitycznego DiS, w 2008 r. liczba firm wdrażających produkowane przez inne podmioty systemy wspomagające zarządzanie (ERP) zdecydowanie spadła — z około 800 w 2007 r. do około 630. Według DiS, to skutek kryzysu. Analitycy biura zwracają jednocześnie uwagę, że zatrudnienie w firmach, które pozostały na rynku, wzrastało. Ma to świadczyć o tym, że producenci szukają partnerów możliwie silnych.

Nie ma się co dziwić. Sprzedaż samych licencji oprogramowania ERP, czyli jednego z głównych źródeł dochodów producentów, spadła w 2008 r. o 4,8 proc., choć ogólna wartość sprzedaży systemów ERP wzrosła o 6,6 proc. i przekroczyła 2 mld zł. Ale w tej kwocie mieszczą się także usługi konsultacyjne i wdrożeniowe, integracja systemów, dostawy sprzętu i oprogramowania, outsourcing w wielu odcieniach — czyli to, na czym nie zarabiają producenci, lecz ich partnerzy wdrożeniowi.

Zdaniem specjalistów z DiS, największe przetasowania są w grupie dużych ERP, gdzie walka o klienta wiąże się ze standaryzacją wymagań korporacyjnych. Powoduje to migracje między dziesięcioma najważniejszymi aplikacjami klasy ERP. W efekcie na rynku licencji wzmocnił swój udział SAP. Znacznie mniej widoczne w kraju są niegdysiejsze gwiazdy rynku dużych ERP, takie jak InforGS, Lawson (dawniej Intentia), amerykański QAD czy szwedzki IBS.

Krajową firmą, która wzmocniła udział w rynku licencji ERP, jest Comarch. Rośnie też rola Asseco Business Solutions, która podniosła swoje notowania dzięki premii konsolidacyjnej po skupieniu w jednym podmiocie dwu marek: Safo i Softlab.