Rynek ETF wysyła złowieszczy sygnał dla akcji

Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Handel pasywnymi funduszami, zyskującymi, gdy rynek spada, przyćmiewa aktywność w zakresie produktów, żyjących z hossy.

Przeczytaj i dowiedz się:

  • jakie tendencje można zauważyć na rynku ETF i co z tego wynika?
  • czy podobną jak w USA strategię ochrony portfela można zastosować w Polsce?

Rynek ETF wysyła złowieszczy sygnał dla akcji

opublikowano: 22-06-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Handel pasywnymi funduszami, zyskującymi, gdy rynek spada, przyćmiewa aktywność w zakresie produktów, żyjących z hossy.

Odwrócone ETF to tylko część wartego 6,2 bln USD rynku, ale to właśnie stąd pochodzi złowieszczy sygnał dla amerykańskich akcji, zauważa agencja Bloomberg. Mierzona wielkością napływów rosnąca popularność tego sposobu gry na spadki przypomina czasy globalnego kryzysu finansowego z 2008 r. Inwestorzy wykorzystują te instrumenty jako zabezpieczenie portfeli przed bessą, w którą giełdy wpycha polityka monetarna Fedu, najbardziej agresywna od 1994 r. Gracze nie szukają już okazji do kupowania dołków, ale stawiają kapitał na kontynuację przeceny.

– Napływy do tego typu ETF mają sens, bo inwestorzy dysponujący dużym kapitałem mają trudności, by znaleźć skuteczną ochronę portfela przed spadkami, szczególnie w sytuacji rosnących rentowności obligacji. Te ostatnie nie działają już jak zabezpieczenie - komentuje w rozmowie z agencją Bloomberg Peter Chatwell, strateg w Mizugo International.

W przeszłości to właśnie obligacje amortyzowały spadki na rynku akcji. Teraz jednak perspektywa dalszego zacieśniania polityki pieniężnej przez banki centralna, inflacja, rosnąca mimo coraz wyższych stóp procentowych oraz recesja majacząca na horyzoncie dołują w równym stopniu rynek akcji i obligacji.

Skok zainteresowania odwróconymi ETF wygląda tym bardziej pesymistycznie z punktu widzenia giełdowych byków, że znacznie więcej funduszy niż w 2008 r. używa dźwigni, by pomnażać zyski inwestorów. Największy pod względem aktywów (rekordowego 4,1 mld USD odnotowano w ubiegłym tygodniu) jest ProShares UltraPro Short QQQ, którego wynik to trzykrotność zmiany Nasdaq100. Aktywa jego “byczego” odpowiednika - ProShares UltraPro QQQ - w ostatnich dniach spadły do poziomu najniższego od roku.

"Świadczy to o braku przekonania uczestników rynku do odbicia - inwestorzy raczej sprzedają na korektach niż szukają dołków do kupowania. Sentyment mocno się zmienił - nawet w marcu 2020 r. [wówczas wybuchła pandemia - red.] inwestorzy chętniej kupowali na spadkach" - komentują analitycy rynku ETF z Bloomberg Intelligence.

W ofercie polskich TFI są fundusze typu short, zarabiające, kiedy rynek spada. Benchmarkiem dla Quercusa Short jest WIG20, a polityka inwestycyjna realizowana jest przez zajmowanie pozycji w kontraktach terminowych. Od początku tego roku jego stopa zwrotu to 29,9 proc., a aktywa na koniec maja miały wartość 45 mln zł. Ipopema Short Equity zyskała 27,6 proc., a jej aktywa to 56 mln zł. Pierwsza minimalna wpłata do tych funduszy to równowartość 40 tys. EUR.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.