Rynek gotowy na korektę

Michał Marczak, DI BRE Banku
16-04-2012, 00:00

GIEŁDA

Oczekiwaliśmy, że publikowane w marcu dane makro potwierdzą pozytywny scenariusz na kolejne miesiące. W przypadku USA publikowane dane były na ogół zgodne z oczekiwaniami, wyraźnie już brakuje jednak pozytywnych zaskoczeń, co pchało rynki do góry. Komentatorzy coraz częściej powracają do tematu dodruku dolara (tzw. QE3), jednak Fed na razie nie wychodzi naprzeciw tym oczekiwaniom.

Poza USA sytuacja wygląda dużo słabiej, ze szczególnym uwzględnieniem strefy euro. Liczyliśmy, że ożywienie konsumpcji w USA przeniesie się na kondycję europejskiego przemysłu. Niestety, tak się nie stało, a indeks PMI dla strefy euro spadł do 47,7 pkt, z relacyjnymi wskazaniami w takich krajach, jak Francja czy nawet Niemcy.

Do tego dochodzą słabe „twarde” dane o nowych zamówieniach i produkcji. Prawdopodobnie efekt recesji w krajach peryferyjnych (Włochy, Hiszpania) ma większy wpływ na „zdrowsze” gospodarki strefy niż sytuacja w USA. Rentowności papierów dłużnych krajów peryferyjnych, po gwałtownym spadku w efekcie LTRO, obecnie znów powoli rosną.

Mocno wzrósł natomiast wskaźnik sentymentu inwestorów w USA, a na koniec marca VIX (tzw. indeks strachu) spadł do zaledwie 14 pkt, a przewaga optymistów nad pesymistami sięgała prawie 20 punktów procentowych. Widać więc, że giełdy za oceanem są gotowe do większej korekty, jeśli dane makro z tego rynku zaczną rozczarowywać inwestorów. Prawdopodobieństwo takiego scenariusza oceniamy na 70 proc. Podkreślamy, że chodzi o korektę, a nie zmianę trendu wzrostowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Marczak, DI BRE Banku

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rynek gotowy na korektę